20 sposobów na złapanie oddechu w czasie dnia z dzieckiem

Macierzyństwo nie zna taryfy ulgowej. Nie weźmiesz od niego urlopu ani L4. Daje wiele, ale i wysysa z nas siły. Z każdej z nas. Bez wyjątku. Na to „jak łatwiej ciągnąć ten wózek” mam 20 sprawdzonych sposobów. Witaj w domu 🙂

blank
jak „ciągnąć ten wózek”, czyli 20 sposobów na złapanie oddechu w czasie dnia z dzieckiem

Sposoby na złapanie oddechu w czasie dnia z dzieckiem, to coś, co każda mama powinna znać jak mantrę (i stosować!). Nieważne, ile dzieci jest na pokładzie, jak bardzo „poukładany” masz dziś dzień, jaki masz w ogóle ten dzień. Kogo obchodzi więc, czy odróżniasz jeszcze dzień od nocy, czy może już wszystko zlewa się w jedną całość, razem z turbo-zdrową (wylaną pod stołem) zupą-krem ze szparagów oraz świeżutko wyciśniętym koktajlem z jarmużu (którego większość i tak wypić musisz sama, bo ochotników wśród domowników brak…).

JEŚLI O SIEBIE NIE ZADBASZ SAMA, TO NIKT O CIEBIE NIE ZADBA.

Tadaaaam! Odkryłam Amerykę!

Sposoby na złapanie oddechu w czasie dnia z dzieckiem (a raczej – z dziećmi, gdyż u nas na pokładzie dwójka dzieci rok po roku), to zbiór moich doświadczeń i praktyk, które chcę Wam przekazać, aby ułatwić Wam dzień. Mają one za zadanie pokazać, że małymi krokami możecie zagwarantować sobie nawet niezłą dawkę odpoczynku od dzieci, jednocześnie będąc przy dzieciach. Bez szkody dla nikogo. Ba! Nawet z korzyściami! 🙂 

Nie obiecuję złotych gór

Nie obiecuję też i tego, że od teraz nagle Wasza codzienność zmieni się i z umordowanych mam staniecie się tryskającymi energią super-mamami. Nie od razu Rzym zbudowano! Sposoby na złapanie oddechu w czasie dnia z dzieckiem, to zbiór niewielkich czynności, które mają za zadanie przywrócić siły, logiczne myślenie, chęć działania, z pozycji OFF do pozycji ON. Aby przeżyć ten dzień, a nie tylko doczekać do jego końca… 🙂

Zaczynamy!

  1. Kiedy dzieci opuszczą łazienkę po porannej higienie (oraz każdej kolejnej danego dnia), zostań tam jeszcze przez kilka minut i spokojnie wyszczotkuj zęby, włosy, nałóż krem. Serio, nie musisz gonić za nimi w każdej minucie 🙂 A przy okazji dasz im najlepszy przykład, że należy dbać także o swoją fizyczność. 
  2. Brak czasu na wypicie ciepłej kawy? Jeśli dziecko lubi spienione mleko, masz to! Zabarw je dla niego syropem daktylowym i obydwoje cieszcie się przyrządzaniem i piciem ciepłego napoju.
  3. Włączaj dziecko do prostych domowych czynności. Maluchom świetnie idzie np. rozładowanie pralki czy zmywarki. Ty się mniej będziesz schylać, a robota wykona się prawie sama. Moja trenerka fitnessu często powtarza, że od skakania przy desce do prasowania forma się nie zrobi, więc —> patrz niżej.
  4. Poćwicz, porozciągaj się (ćwiczenia bez używania ciężkich i niebezpiecznych dla dzieci przedmiotów). Nawet 10 minut da Ci ożywienie i odprężenie. Twoje ciało i umysł będą Ci za to stokrotnie dziękować. Dzieci zobaczą, że ich mama nie tylko poleguje na kanapie (i słodko chrapie), a włączą się radośnie w ćwiczenio-przeszkadzanie. Same korzyści 🙂
  5. Zmywanie naczyń – nienawidzisz, a Twoje dziecko kocha? Niech myje. Zapewne będziesz musiała nieco doczyścić gary (albo wrzucisz je do zmywary), ale zaparzysz sobie w tym czasie pyszną herbatkę, albo przeczytasz jeden rozdział książki (albo wersja lux: sączysz napój i czytasz 🙂
  6. Włączcie muzykę, potańczcie, poskaczcie – to rozluźnia mięśnie i napełnia endorfinami. W sam raz na poprawę humoru, szczególnie po gorszej nocy albo gdy masz „te dni”.
  7. Zabawa we fryzjera/lekarza, zabawa cieniami – te i wiele innych może odbywać się w pozycji leżącej (kluczowa dla zabawy jest pozycja leżąca mamy! he!). Wyciągnij się, korzystaj z chwili. A dziecko cierpliwie się Tobą zajmie, oddając Ci troskę, którą codziennie go otaczasz. 
  8. Zabawa w głupie miny – nie kosztuje wiele wysiłku, a poprawia humor (zaproponuj tę zabawę, ilekroć czujesz, że staczasz się w dół).
  9. Pij wodę, to rozjaśnia umysł i pomaga utrzymać w normie procesy życiowe – abyś wytrwała jak najmniej zmęczona. 
  10. Od czasu do czasu wyjdź do łazienki i zostań tam kilka minut dłużej niż by to wynikało z samej potrzeby. Odpocznij.
  11. Uśmiechnij się do siebie w lustrze i powiedz głośno, że jesteś wystarczająco dobrą mamą.
  12. Idź sama wyrzucić śmieci, czy odebrać paczkę od kuriera przy bramie. Sama. To zawsze chwila do uspokojenia nadszarpniętych nerwów.
  13. Wybieraj zawsze wygodną dla Ciebie pozycję podczas czytania dziecku książek/układania puzzli/rysowania.
  14. Czytaj książki… te bez obrazków 🙂 i słuchaj audiobooków (zamiast scrollowania na telefonie) w każdej możliwej chwili, np. podczas dziecięcej inhalacji.
  15. Włącz dzieciom bajkę/piosenki. 20 minut oglądania bajek dostosowanych do wieku nie zdemoralizuje ich, a Ty „kradniesz” właśnie czas dla siebie na „coś Twojego”, albo… po prostu – nie rób nic, poza wyjściem na balkon i patrzeniem w dal (w drzewa, w niebo).
  16. Daj dziecku możliwość swobodnego wyboru aktywności, którą chce wykonywać. Milej Wam będzie, gdy dziecko zajmie się malowaniem, gdy tego samo chce, a nie wtedy, gdy Ty to zarządzisz. Dziecko się wtedy bardziej zaangażuje, a Ty… myk… czekoladka do buzi 🙂
  17. Jak najwięcej wychodźcie do lasu/parku, z dala od zgiełku miasta i spalin. To oczyści Wasze umysły. Zabierz zdrowe przekąski, wodę, odpowiedni ubiór i eksplorujcie teren. Jest szansa, że gdy dziecko się porządnie zmęczy, to będziecie mieli spokojniejszy wieczór (a nawet i noc!).
  18. Stale dbaj o odpowiedni poziom wilgotności i temperatury w pomieszczeniach oraz o komfortowe warunki do spania. Pisałam o tym tutaj w punkcie nr 8. Nie masz szansy porządnie odpocząć w dzień – zadbaj prawidłowo o dobry nocny wypoczynek.
  19. Odpuść sobie wielozadaniowość. Podczas rysowania misia, nie mieszaj drugą ręką gotującego się makaronu, ani tym bardziej nie załatwiaj ważnych spraw przez telefon! Coś w końcu nie wyjdzie. Co do tego jestem pewna… A poziom podirytowania z każdym nieudanym zadaniem się podnosi. Zakończ więc zadanie A, zanim zaczniesz zadanie B. Skończ z tą oklepaną wielozadaniowością, do której kobiety są przyzwyczajone od pokoleń. To mit nad mitami. NIe wierzysz? Będzie o tym więcej w jednym z kolejnych wpisów. Śledź bloga, jeśliś ciekawa 🙂
  20. Kiedy ojciec dziecka kończy pracę, przywitaj go z uśmiechem i tak samo wdzięcznie „Pa!” rzuć na progu 🙂 Leć na fitnes, przebieżkę, spotkanie z przyjaciółką, na paznokcie, czy choćby do supermarketu. SAMA ! 🙂

MAMY TO, DROGIE MAMY! DAJCIE ZNAĆ, JAKIE SĄ WASZE SPOSOBY, ABY „CIAGNĄĆ TEN WÓZEK” 🙂 CZEKAM NIECIERPLIWIE! 🙂 🙂 🙂

Ciekawe teksty o macierzyństwie pisze na swoim blogu Babulinka – znacie to?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.