Co straszy na Zamku w Liwie?

blank

Na Zamek w Liwie udaliśmy się w ramach jednodniowych wycieczek, które organizujemy sobie na Mazowszu i w bliskich rejonach innych województw. W pierwszej kolejności odwiedzamy miejsca, w których już kiedyś byliśmy, czy to w czasach narzeczeństwa, czy też w dzieciństwie.

Liw to dawne miasto, obecnie wieś (woj. mazowieckie, powiat węgrowski, gmina Liw).  Z Warszawy można tu dojechać w nieco ponad godzinę bardzo dobrej jakości drogami, ciągnącymi się przez mazowieckie wsie ze starymi, drewnianymi domami oraz przez rozległymi po horyzont polami, obsianymi obficie zbożami.

Polecamy zwiedzanie bez wózka (na nogach plus nosidło jeśli trzeba, choć widzieliśmy też rodzinę, z której dwójka dzieci przemierzała tereny zamkowe na rowerkach biegowych).

Nasz synek uwielbia wieże zamkowe oraz wspinanie się po schodach. Tym razem także się nie zawiódł. Zamek, choć niewielki, obfituje w liczne tego typu „atrakcje” dla dzieci, które lubią samodzielnie eksplorować teren. Wielkim zaskoczeniem była dla niego możliwość zejścia do piwnic z eksponatami rycerzy oraz makietą zamku. Tu oraz w muzeum mieszczącym się w barokowym dworku swobodnie biegał od sali do sali, zatrzymując się przy interesujących go obrazach, szablach, piecu kaflowym. Niebywałą atrakcję dla nas wszystkich stanowił drewniany pomost biegnący do bramy głównej, na którym tupać i hasać można do woli. 

Po obejrzeniu tego, co zamek ma do zaoferowania w swoich wnętrzach oraz na w obszarze murów zamkowych, można swobodnie udać się poturlać po zielonej trawie oraz urządzić piknik pod wiatą. Dwa kroki dalej zaś wije się malownicza rzeka Liwiec, po której nieustannie pływają kajakarze. Warto tu zatrzymać się na chwil kilka, aby ucieszyć oko zielenią drzew i widokiem rozległych pól. 

Co ciekawego do obejrzenia?

  • Galeria „Podziemie” – podziemia historycznego Domu Wielkiego, wyremontowane w latach 2018-2019. Jest to galeria wystaw czasowych oraz stałych. Można tu obejrzeć makietę zamku oraz artefakty znalezione podczas wykopalisk archeologicznych.
  • Muzeum Zbrojowni na Zamku w Liwie – znajdują się tu w głównej mierze: militaria z okresu od XVw. do XXw., liczne malarstwo i grafika (portrety wojskowych, obrazy batalistyczne, widoki zamków i miast), historyczne mapy. Sporo tu zabytkowych mebli, żyrandoli i tkanin.
  • Dziedziniec zamku, pomosty drewniane.

Co straszy na Zamku w Liwie? 

Powiadają, że straszy. Ale gdy pozna się bliżej historię, to łza w oku kręci się na myśl o losie Żółtej Damy, która pojawia się o północy na zamkowych murach. Ludwika, żona kasztelana, została bowiem obdarowana przez niego drogocennym pierścieniem, który kilka dni później zniknął. Kasztelan bardzo kochał swoją żonę i podarował jej kolejny. Ten także przepadł. Przy wręczaniu kolejnego pierścienia, kasztelan zaznaczył żonie, iż nie jest to dar miłości, a próba jej małżeńskiej wierności i że jeśli nie wytrwa w próbie – zginie. Trzeci pierścień przepadł bezwiednie, tak jak i poprzednie. Przez sądem zapadł na nią wyrok śmierci, który wykonano poprzez ścięcie głowy o północy, podczas pełni Księżyca. Kilka dni później słudzy znaleźli gniazdo sroki, w którym leżały wszystkie pierścienie. Kasztelan nie zniósł niesłusznego osądzenia kochającej go żony. Następnego dnia znaleziono go na bruku pod wieżą z roztrzaskaną głową. Rzucił się z baszty. Od tamtej pory, o północy widmo damy w żółtej sukni pojawia się na murach zamkowych. Nie straszy. Chce przekonać ludzi o swojej niewinności i zjednać ich sobie. Do tej pory jednak nie znalazł się śmiałek, który potrafiłby odczarować los niewinnej kobiety. Żółta Dama co noc, smutna, przechadza się po murach zamku.

Trochę historii

Zamek w Liwie jest najstarszym zabytkiem architektury na terenie dawnego województwa siedleckiego. W czasach swojej świetności strzegł „ściany wschodniej” państwa przed napadami Jadźwingów, Rusinów i Litwinów. Powstał on na początku XVw., na sztucznej wyspie przy bagnach tworzonych przez rzekę Liwiec (ówczesną granicę Mazowsza z Litwą). Mury obronne miały wówczas wysokość sześciu metrów. W XVIw. zamek zyskał na znaczeniu, a mury kurtynowe podniesiono do wysokości dwunastu metrów i zwieńczono blankami, a wejście prowadziło przez groblę, most zwodzony i bramę. Przy zamku szybko utworzyło się skupisko domów załogi rycerskiej oraz rzemieślników. W latach 1547-56 Liw był w zarządzie królowej Bony Sforzy, która przeprowadziła solidną rozbudowę warowni, a o wysoko zaawansowanym poziomie obronności twierdzy świadczyło posiadanie na stanie arsenału zamkowego było kilku dział i 28 hakownic. W czasie Potopu Szwedzkiego (1656r.) i podczas wojny północnej (1703r.) zamek został dwukrotnie spalony przez najeźdźców i w ten sposób stracił walory obronne, chociaż w dalszym ciągu pełnił funkcję sądu ziemi liwskiej oraz siedziby starostwa. W 1918r. ruiny zamku zostały upaństwowione. W 1963r. powstało tu muzeum oręża.

Obejrzeć meandry rzeki Liwiec

Każdemu miłośnikowi przyrody przypadnie do gustu miejsce, z którego można popatrzeć z góry na meandrującą rzekę Liwiec. Sowia Góra – wniesienie oddalone od zamku o około siedem kilometrów. Można stąd obserwować ptaki, dolinę rzeki, dostrzec płynące rzeką kajaki, urządzić piknik pod wiatą. Dobre miejsce dla dzieci do poznania gatunków ptaków poprzez układanie puzzli i przyglądanie się licznym zdjęciom ptaków. Można przysiąść na kocyku i po prostu pogapić się w dal. Dobry pomysł na zakończenie jednodniowej wycieczki z Warszawy.

blank

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.