Wpływ zwierząt domowych na rozwój dziecka. „Basia, Franek i zwierzaki”

Mieć zwierzaka w domu frajda to czy kłopot? Naukowcy wymieniają niekończącą się listę pozytywów płynących z posiadania zwierzaka w domu. Sprawdźmy kilka…

blank
Wpływ zwierząt domowych na rozwój dziecka. „Basia, Franek i zwierzaki” Harperkids

Ja od dzieciństwa byłam wychowywana w otoczeniu zwierzaków domowych (koty, psy, chomiki). Miałam także pod nosem gospodarstwo dziadków, gdzie pełno było krów, świń, kaczek, gęsi, kur. Był też koń. Kochałam to wszystko. Wspominam mile. ALE nasze lokum na życie to obecnie M2 i nie wyobrażam sobie, aby pomiędzy naszymi ośmioma nogami plątały się jeszcze cztery następne (albo nawet więcej!). Całe szczęście u moich Rodziców nadal stacjonują wierne pupile – kotka Misia i suczka Sara. Jaki jest tego efekt? Dzieci zachwycone. Każdy pobyt u Dziadków to masa głaskania, gonienia i wspólnego odpoczynku.

Czego dzieci uczą się w kontakcie ze zwierzętami domowymi?

  • że zwierzaki odczuwają tak samo jak ludzie, cierpią, tęsknią, cieszą się.
  • że krzywdzone zwierzę odczuwa ból – dziecko uczy się empatii.
  • konieczności opieki nad żywym stworzeniem, zapewnienia mu pożywienia, picia i bezpiecznego legowiska.
  • higieny – mycie rąk po zabawie, sprzątanie po pupilu, regularne spacery.

Co daje dziecku posiadanie zwierzęcia?

  • miłość, przywiązanie, dozgonną wierność.
  • zwierzę może zastąpić brak rodzeństwa/wyjazd przyjaciela na wakacje.
  • włochaty pupil przyczynia nie do budowania empatii u dziecka.
  • uczy odpowiedzialności i wywiązywania się z obowiązków.
  • naturalne wsparcie dla rozwoju układu immunologicznego dziecka. Źródło tych info znajdziesz zewnętrznie tu.

KOTKA MISIA „BYCZY SIĘ” NA PARAPECIE W PROMIENIACH SŁOŃCA, W POBLIŻU WEJŚCIA DO DOMU. CZEMU WŁAŚNIE TAM? BP MISIA UWIELBIA BYĆ GŁASKANA, A TU KRĘCI SIĘ WIELE OSÓB I KTOŚ ZAWSZE ZATRZYMA SIĘ, BY CHOĆ NA CHWILĘ ZATOPIĆ PALCE W MIĘCIUTKIM FUTERKU. MRRRRRR… JAK MIŁO…

Aby poznać więcej zwierząt szukamy zagród, w których żyją one w zgodzie z własnym rytmem, są szczęśliwe, a my możemy je pogłaskać i nieco się z nimi zaznajomić. Byliśmy na przykład u alpak oraz kóz, gęsi i kur. Zobacz tu.

Fajnie jest także czytać książki, w których występują zwierzaki. Od małego poznawać ich odgłosy, kształty i różnorodność. Dla najmłodszych dzieci powstaje ogrom książeczek wprowadzających malucha w świat zwierząt. Warto zacząć od tych, które mamy u siebie w domu albo u dziadków czy przyjaciół. Najczęściej są to: psy, koty, żółwie, chomiki. Kiedy dziecko już zapozna i zaakceptuje ich obecność, można przystąpić do przedstawiania kolejnych, na przykład niedźwiedzia czy krokodyla.

Świetną sprawą jest książka z serii o Basi i Franku. My lubimy basiowe humory, przygody i rozważania (zobacz wpis Miła już byłam, czyli „Basia. Wielka księga o uczuciach”), dlatego lektura poniższej książeczki była dla nas rzeczą naturalną.

„Basia, Franek i zwierzaki”, Zofia Stanecka, Harperkids, 2021

blank
WPŁYW ZWIERZĄT DOMOWYCH NA ROZWÓJ DZIECKA. „BASIA, FRANEK I ZWIERZAKI” HARPERKIDS

„Basia, Franek i zwierzaki” ukazała się w księgarniach w pierwszej połowie marca 2021 jako nieduża, kartonowa pozycja literacka dla dzieci w wieku 2+. 

Prostota grafiki, niewielka ilość tekstu oraz stron to coś, co trafia w punkt dla zbyt prędkich rączek maluchów, tak niecierpliwych tego, co czeka na kolejnych stronach… Więc przekręcają, gniotą, niszczą. Spokojnie… Tu wszystko pod kontrolą. Książka raczej da radę. Nie mówię tu o jakimś ekstremalnym szarpaniu przez dziecko, wpadnięciu do rwącej rzeki lub dostaniu się w zęby psiaka!

W zasadzie nie ma się do czego przyczepić. Więc się nie czepiam. No… może odgłos proponowany przy krokodylu jest niekoniecznie trafiony. Kłap, kłap. Toć to nawet i ciężko wymówić! A jak zaintonować, aby dziecko się niezbyt przestraszyło, a nawet zaśmiało?! Hmmm… Bo to nie jest jakieś tam proste muuuuu, miaaauuu, czy hau hau. Gdyby ktoś zapytał o moją radę przed drukiem książki, to… podpowiedziałabym: dajcie tu kurę albo myszkę – wtedy rodzice nie będą trapić się, czy oby napewno wystarczająco dobrze odwzorowali odgłos wydawany przez krokodyla. HEH 🙂

Ocena rodzica: 8 na 10 punktów (za tego krokodyla).

Ocena dzieci (1,5 roku i 3 lata): 10 na 10 punktów.

Książkę „Basia, Franek i zwierzaki” kupicie na przykład tutaj.

Po rzetelne info o innych książkach dla dzieci, takich które nam się podobają oraz takich, których nie lubimy – zajrzyj na blogu w kategorię KSIĄŻKI DLA DZIECI.

blank
WPŁYW ZWIERZĄT DOMOWYCH NA ROZWÓJ DZIECKA. „BASIA, FRANEK I ZWIERZAKI” HARPERKIDS

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.