„Szczęśliwa Trzynastka” zadowolonej Mamy

czyli 13 sposobów na to, jak zachować dobrą kondycję psychofizyczną, będąc Mamą

Kochane Mamy, tak bardzo zabiegane, zmęczone i zaniedbane na codzień. Która z nas nie czuła się tak choć raz w swojej „karierze Mamy”, albo czuje się tak często, a nawet – bardzo często? Która z nas nie ma dość ciągłego zmieniania pieluch, wywieszania ton prania, sprzątania niekończącej się ilości okruchów po jedzeniu, wycierania umalowanych ścian, itd., itp.? Goniąc dzień w dzień za dzieckiem/dziećmi, łatwo zapomnieć o sobie. Tym łatwej, im bardziej skrupulatną chcesz być. Długofalowe konsekwencje są nieciekawe… to prowadzi do licznych frustracji na wielu polach życia, do niezadowolenia, do kłótni o błahostki. Jak wiele sprzecznych uczuć przeżywamy, my – Matki, każdego dnia, wiemy dokładnie tylko my i nikt inny.

Dlatego przygotowałam zestawienie 13 rzeczy, które dają ukojenie w macierzyństwie, pozwalają się zatroszczyć o prawidłowe funkcjonowanie ciała i umysłu kobiety. Wprowadź je do swojego życia, a z dnia na dzień będziesz stawała się po prostu co raz bardziej szczęśliwa.

1. W zdrowym ciele zdrowy duch

Ruch na świeżym powietrzu to dla mnie absolutny „must have” każdego dnia. Każda forma ruchu jest dobra. Wybierz dla siebie coś, co praktykowałaś przed porodem albo coś zupełnie dla Ciebie nowego. Joga w parku, bieganie, jazda konno, nordic walking, jazda na rolkach, aerobic, pływanie? Możliwości się mnożą:) Przez wiele lat wybierałam bieganie i rower, a teraz króluje rower. Korzystam z każdej możliwości samotnego wymknięcia się z domu w kierunku lasu i… jadę jak szalona. Pracują wszystkie mięśnie mojego ciała, które to poprzez zmęczenie, przechodzi do oczyszczenia. Uruchamiam cały krwiobieg, płuca pracują jak szalone. Oczy napawają się pięknem przyrody o każdej porze roku. Kontakt z naturą jest nam niezbędny do efektywnego odpoczynku. Czasem podczas tych przejażdżek intensywnie o czymś myślę, czasem śpiewam piosenki, innym razem – po prostu jestem „tu i teraz”. Zawsze wracam zadowolona i „lepsza” dla moich ludzi. O sposobie organizacji na „sportową ucieczkę z domu” przeczytasz tu. Just do it!

2. Czytaj książki

Znajdź czas na lekturę tak często jak tylko możesz, minimum raz w tygodniu, przez godzinę. Wybieraj wartościowe książki, z których możesz się wiele nauczyć. Na inne – szkoda Twojego cennego czasu. Czytanie redukuje stres i poprawia pamięć (szczególnie ważne, kiedy zapominasz już, kim jesteś, ciągle biegnąc za dziećmi). Literatura kieruje każdego człowieka w stronę nieustannego rozwoju (to wyjątkowo istotne, gdy czujesz, że „cofasz się w rozwoju”, przebywając na macierzyńskim). Książka daje wytchnienie (jakże potrzebne wszystkim Mamom). Czytanie książek przed snem, powala ochłonąć z negatywnych emocji (kiedy myślisz, że wszystko Ci się dziś nie udało, że jesteś „złą Mamą”, zatop się w lekturze i wycisz przed zaśnięciem). Książki ułatwiają też w procesie pomocy samemu sobie (oj, wiele, wiele razy w problematycznych sytuacjach ratowałam się poradnikami). I po dwóch powyższych punktach ze „Szczęśliwej Trzynastki” już wiemy, co miał na myśli rzymski pisarz i mówca Cyceron:

Do szczęścia człowiekowi potrzeba ogrodu i biblioteki 

3. Udaj się na wizytę do Day Spa

Ważne, aby kobieta dbała o swój wygląd zewnętrzny po to, aby dobrze się czuła. Kosmetyczka, manicure, pedicure – kto co woli i w jakiej ilości potrzebuje. Wszystko jest dla ludzi. Podzielę się z Wami zupełnie nowym dla mnie doświadczeniem, które odkryłam kilka miesięcy temu. Jest to masaż. Ma on zbawienne znaczenie dla naszego organizmu. Działa relaksująco i witalizująco. Likwiduje bóle i napięcia mięśni. Odpręża. Podczas dobrze wykonywanego masażu można zapomnieć o trudach i znojach dnia codziennego. A po masażu – długo czuć jego moc zarówno na ciele, jak i w głowie. To bardzo ważne w życiu każdej Mamy. Zawsze uważałam to za niepotrzebny wydatek, teraz – za rewelacyjne odkrycie, z którego staram się regularnie korzystać. Dość trudno wybrać mi się na masaż podczas normalnego nurtu dnia, więc tak staram się rezerwować miejsca noclegowe na nasze rodzinne wyjazdy, abym zawsze mogła zostawić moją gromadkę na godzinę z hakiem i udać się na tego typu relaks. A że wyjeżdżamy dość często, to… 🙂 Wybieram masaże relaksacyjne, oczyszczające, nawilżające i antystresowe, wykonywane olejkami ziołowymi. Masaż? Tak, tak, tak.

4. Codziennie rozmawiaj z mężem/partnerem

Dzieci utrudniają Wam wzajemną komunikację? Krzyczycie do siebie, aby móc usłyszeć, co druga osoba chce przekazać? Nie ma czasu na normalne rozmowy? Obydwoje codziennie padacie z nóg po usypianiu dzieci i nie rozmawiacie na ważne tematy, a problemy rosną, niedomówienia się nawarstwiają. Któreś z Was w końcu „nie wytrzyma”, da upust złym emocjom i groźna kłótnia gwarantowana. Brzmi znajomo? Byłam tam nie raz i ja… Nie ma innej rady, jak codzienna (a nie sporadyczna!) rozmowa z mężem/partnerem, omawiająca miniony dzień, planująca kolejny, poruszająca ważne tematy, które pojawiają się w Waszej rodzinie. Siądźcie na spokojnie razem wtedy, kiedy nikt nie będzie Wam przeszkadzał (telefony odłóżcie daleko) i przegadajcie różne tematy. Co Wam pasuje, co Was boli, co Was cieszy. Wzmocni to Wasze zdrowie psychiczne i pozwoli na zimno spojrzeć na tematy, które są punktami zapalnymi. Polecam całym sercem. Szczera rozmowa to istna terapia. Zawsze zbliża dwojga ludzi do siebie. Nie zapominajcie o tym.

5. Utrzymuj stały kontakt z przyjaciółką

To Twoja deska ratunkowa. Każdy z nas potrzebuje bratniej duszy. Przyjaciółka to nieoceniona osoba, która będzie z nami zawsze, w dobrych i złych chwilach, choć nie raz na odległość. W toku życia z dziećmi niejednokrotnie zaniedbujemy przyjaźnie, stopniowo spłycamy je i oddalamy się od siebie, gdyż dziecko/dzieci są tak absorbujące, że często nie mamy ani siły, ani ochoty na jakiekolwiek spotkanie. Zdarza się też, że nie odbieramy telefonów, a na wiadomości odpisujemy z dużym opóźnieniem. Tymczasem podtrzymanie tejże relacji jest niezwykle istotne w kontekście uniknięcia wypalenia w macierzyństwie (wkrótce pojawi się o tym oddzielny tekst, poparty badaniami naukowymi, także dziś w temacie tego zagadnienia jedynie krótka zajawka). Nikt tak dobrze nie zrozumie Cię, jak druga kobieta. Bo siła jest kobietą. Od drugiej kobiety dostaniesz najlepsze wsparcie na świecie. Macierzyństwo zacieśnia więzi między przyjaciółkami, ponieważ wszystkie potrzebujemy wiedzieć, że mamy tę osobę, która jest „za” nami i która da nam „kuksańca” na otrzeźwienie. Mimo notorycznego braku czasu – zadbaj już dziś o relację ze swoją przyjaciółką. Zadzwoń do niej i umówcie się na kawę i spacer.

6. Przyjmij lub zaaranżuj pomoc z zewnątrz

Aby nie zwariować, korzystaj z pomocy z zewnątrz tak często, jak jest to możliwe. Nie ciągaj dziecka ze sobą na wizytę do kosmetyczki ani dentysty. Supermarket to też nie plac zabaw dla najmłodszych. Przy okazji załatwiania tych niezbędnych spraw, gdy będziesz sama, także złapiesz chwilę wytchnienia od macierzyństwa (dla mnie nawet borowanie zęba bez znieczulenia to przyjemność, bo żadne z moich dzieci nie wzywa mnie na pomoc i nie ciągnie za spódnicę, he he). Jeśli dobrze się rozejrzysz, to możliwe, że oprócz rodziców i teściów, znajdziesz pomoc na takie okazje: sąsiadka, przyjaciółka, opiekunka (są panie, które można nająć do dzieci, okazjonalnie/na kilka godzin), ktoś z dalszej rodziny. Idealnie byłoby, aby ten ktoś w międzyczasie jeszcze wyprasował Ci stertę prania lub ugotował dla wszystkich zupę:) A co? Cuda się zdarzają! Korzystanie z takiej pomocy da Ci trochę luzu i swobody w działaniu. Spróbuj, a polubisz:)

7. Nie osądzaj i nie wiń siebie

Może to był zły dzień, taki w którym po raz enty zdenerwowałaś się na swoje dziecko i na nie nakrzyczałaś. Czujesz się bezsilna w związku z przytłaczającą ilością obowiązków domowych i/lub w pracy. Koleżanka urodziła kolejne dziecko i wkrótce po porodzie jej ciało wróciło do rozmiarów, a u Ciebie już nie dziwi, że musisz kupić kolejne spodnie w rozmiarze dużo większym niż byś chciała. Oderwij się od negatywnego myślenia, a tym bardziej od zapędzania się w spiralę złych myśli i pogrążania się w nich. Stop, stop, stop. W niczym Ci to nie pomoże. Na pewno każdego dnia dajesz z siebie wszystko, aby „ogarnąć” dom, pracę, dzieci i codzienne sprawunki. Jesteś dla swoich dzieci najlepszą i najkochańszą Mamą, jaką mogą mieć. Daj im buzi, czule przytul, a wszystkie złe myśli odlecą w dal. Daj się objąć tym malutkim rączkom i posłuchaj bicia serduszka. Wtedy wszystko staje się proste, problemy maleją do rozmiaru biedronki.

8. Funduj sobie małe przyjemności

Zgodnie z zasadą „an apple a day”, znajdź czas codziennie na małe przyjemności, które pozwolą Ci złapać oddech, uśmiechnąć się, powrócić do równowagi. Kubek ciepłej (!) kawy/herbaty. Spacer boso po ogrodzie o poranku, kiedy cały dom jeszcze śpi. Kostka czekolady. Ulubiona sukienka. Zapach lawendy na balkonie. Smak domowego chleba. Dbanie o roślinność w domu. Szydełkowanie. Malowanie. Celebruj krótkie chwile. Staraj się, aby wniosły one w Twój dzień siłę do działania, napełniły Cię nową energią i pozwoliły dalej żyć i czuć piękno życia.

9. Odpocznij od telefonu, komputera i Internetu

W dobie, kiedy niemal wszystko można załatwić i kupić w internecie, tak często spędzamy wiele godzin patrząc w „ekraniki”. Również wtedy, kiedy nareszcie mamy wolny czas od dzieci i możemy odpocząć. Przestań bezproduktywnie spędzać czas, scrollując posty znajomych w mediach społecznościowych. Ogranicz do minimum, szczególnie wieczorem, wszystkie czynności, które musisz wykonać przy użyciu komputera/telefonu. Sięgnij po książkę, szydełko, magazyn, zapomniany album ze zdjęciami. Niech Twój mózg odpocznie od ogromnej ilości wydarzeń, którymi jest bombardowany przez cały dzień. Niech Twoje oczy się zregenerują. Niebieskie światło emitowane przez sprzęty elektroniczne nie pozwana naszym organizmom wyciszyć się i zregenerować. Jakże smutny jest widok ludzi, którzy siedzą obok siebie zapatrzeni każde w swój smartfon. Jak mało efektywny jest odpoczynek po minionym dniu, gdy wciąż w ręku trzymasz telefon. Docenisz to prawdziwie, gdy choć na jeden wieczór wyłączysz smartfon i nie uruchomisz komputera. Naprawdę nic się nie stanie, gdy nie odczytasz najnowszych wiadomości lub odpowiesz na nie jutro. Wyluzuj, zwolnij i „odwróć wzrok” od sprzętów elektronicznych, a będą działy się cuda!

10. Pamiętaj o okresowych badaniach zdrowia

Nie zapominaj o podstawowych badaniach medycznych, ponieważ trzymanie stale ręki na pulsie i zapobieganie chorobom oraz ich rozwijaniu się, daje Ci możliwość długiego, spokojnego i zdrowego życia. Wykonuj badania krwi, cytologię, mammografię oraz inne zalecane przez Twojego lekarza badania. Pamiętaj o samodzielnym kontrolowaniu stanu zdrowia piersi w celu zapobiegania nowotworowi piersi. Zgodnie ze starym przysłowiem: „lepiej zapobiegać, niż leczyć”

11. Zorganizuj własne domowe spa

Tak, tak i jeszcze raz tak. I to bez ogromnych nakładów pieniężnych. Czasu wprawdzie mało, jednak wykorzystaj każdą sekundę i spróbuj codziennie dać sobie krótką chwilę wieczorem lub rano (najlepiej, gdy wszyscy śpią), gdzie zaszyjesz się w łazience na domową kurację dla ciała. Zainwestuj w naturalne kosmetyki, a skóra sama Ci za to podziękuje. Nie oszczędzaj złotówek, także dlatego, że tego typu kosmetyki nakłada się na ciało/twarz w niewielkich ilościach, więc używanie ich jest ekonomiczne. Na efekty nie trzeba długo czekać. Na rynku jest wiele dobrych marek. Z pewnością znajdziesz coś dla siebie, a wszelką „chemię czyszczącą i pseudo-pielęgnującą” ciało/twarz z premedytacją wyrzuć do kosza na śmieci. W ostatnim okresie zaufałam kilku markom, np. Mokosh, Miodowa Mydlarnia, Cztery Szpaki, Mafka. To polskie firmy, które wykorzystują tylko składniki naturalnego pochodzenia. A niektóre kosmetyki pachną nieziemsko… Tak, że aż chce się latać🙂 Nie ma powodu aby zagoniona Mama nie mogła czerpać przyjemności i korzyści z używania pełnowartościowych produktów.

12. Zaufaj sobie

Jako Matka masz najwiecej do zaoferowania swoim dzieciom ze źródła, jakie bije z Ciebie samej. Z Twojego wnętrza. Uwierz w siebie, swoje umiejętności, swoje dobro i ciepło wewnętrzne. One potrzebują Ciebie i Twojej uwagi, nie zaś kolejnej bajki, prezentu czy porcji lodów. Bądź dla nich „tu i teraz”, a poczujesz się szczęśliwa i spełniona. Jeśli boli Cię głowa i nie masz akurat ochoty na układanie tych samych puzzli po raz piętnasty, powiedz to swoim pociechom. Niech wiedzą, że nie jesteś robotem i także potrzebujesz odpoczynku. Uczysz je w ten sposób szacunku do Ciebie. Jeśli ktokolwiek uczy Cię, jak masz postępować i  jak wychowywać własne dzieci, wpuść „dobre rady” jednym uchem, a wypuść drugim. Ucz się tylko od mądrych ludzi, a nie od tych, którzy koniecznie chcą Ci „pomóc”. Zaufaj sobie jako Matka, bo Ty jedna wystarczysz. 

13. Wysypiaj się

Zadbaj o spokojny i odpowiednio długi odpoczynek nocny. Wiele z Was pewnie w tym momencie wykrzyczy: „To niemożliwe! Co chwilę karmię piersią/grzeję mleko w butli! Od X lat nie przespałam ani jednej nocy! Co ona gada! Spadła z Księżyca!”. Ja też te słowa mam ciągle w głowie. Są lepsze i gorsze noce, które „funduje” nam macierzyństwo. Zdrowy sen sprzyja regeneracji całego organizmu, zapewnia równowagę psychiczną i fizyczną. Chodzi o to, abyś stworzyła możliwie najlepsze warunki do snu i korzystała z nich. Wygodne łóżko, wywietrzona pościel i sypialnia, swobodna piżama, wykonana z naturalnych tkanin, odpowiednia temperatura i zaciemnienie pomieszczenia, wieczorne wyciszenie (wieczorne rytuały). Przykładowo, u mnie jest tak, że młodsze dziecko budzi się na pierwsze nocne karmienie koło północy (piszę o okresie bez chorób). Lubię położyć się do łóżka i przespać trochę czasu przed pierwszym karmieniem. To daje mi siłę na kolejne godziny nocne, które mogą zawsze okazać się różne. Tak też, staram się położyć spać zawsze najpóźniej o godzinie 23. Jeśli mogę, to oczywiście robię to wcześniej. A jeśli jestem bardzo zmęczona, to kładę się spać od razu po wykonaniu niezbędnych wieczornych czynności. No… to kochane Mamy! Czas start. Zróbmy to: Ho no lu lu 🙂 Aby jutro z nową energią rozpocząć nowy dzień:) 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.