Dzieci przestały się bawić i poszły na „Strajk”

To jasne, że każdy rodzic chce, aby jego dziecko było zdrowe, szczęśliwe i żyło długo. A świat zmienia się na gorsze. Już dziś naucz dziecko tego, co zaprocentuje mu w przyszłości. Bo nie pojawi się Superman ani Czarodziejka z Księżyca. Psi Patrol też rady nie da.

blank
„STRAJK”, EDUARDA LIMA, WYDAWNICTWO BABARYBA, WARSZAWA 2021

Piątek. Godzina 6:30 – pierwsza śmieciara podjeżdża pod naszą altanę śmietnikową. Łup! Trzask! Bum! Odpady zmieszane. 6:45 – Brzdęk! Szkło i plastik. Nieciekawa woń wpada mi do nozdrzy. Przymykam okno. Dalej już nie patrzę. Trochę boli mnie głowa. Podobno w tym tygodniu zjadłam już 5 gram plastiku. Tyle jest go w karcie kredytowej. (Czy w takim razie zjadam swoją kartę kredytową?!?!) A skoro jest już maj, to od początku roku mogłam nazbierać go w brzuchu już nawet 100 gram… To jak pół kostki masła… Ja? Kiedy? Jak to możliwe? 

To nie żarty. To prawda. Światowy Fundusz na rzecz Przyrody (WWF) oszacował, że rocznie statystyczny człowiek zjada aż 250 gramów plastiku. Plastik jest wszędzie – w powietrzu, w wodzie, na naszych talerzach (zwierzęta wraz z pokarmem pochłaniają mikroplastik).

Nie wystarczy Dzień Ziemi, by dokonać cudów!

Dobre są te akcje, kiedy sąsiedzi zbierają się, by wspólnie posprzątać pobliski las. Można przekazać 1% podatku zaufanej fundacji wspierającej ratowanie środowiska (na przykład tu wesprzesz WWF). Torba papierowa zamiast foliówki? Poproszę! 

Jako rodzice, dawajmy naszym dzieciom przykład codziennie. W słowach i czynach. Edukujmy je, aby tworzyły świadome społeczeństwo, które będzie podejmowało odpowiedzialne kroki w kierunku dbania o ekosystem. Nasi przodkowie popełnili wiele nadużyć. My także nie pozostajemy bez winy.

Codziennie, w każdym gospodarstwie domowym, wyrzuca się przytłaczająco ogromne ilości odpadów, które trafiają do lasów, mórz i oceanów, a następnie do… brzuchów ptaków… I o tym właśnie sugestywnie opowiada pewna książka.

„Strajk”, Eduarda Lima, Wydawnictwo Babaryba, Warszawa 2021

blank
„Strajk”, Eduarda Lima, Wydawnictwo Babaryba, Warszawa 2021

Nowość od Wydawnictwa Babaryba, której premiera miała miejsce 22 kwietnia 2021 roku, w Międzynarodowy Dzień Ziemi. 

Zmowa milczenia. Koty nie miauczą, ptaki nie śpiewają, kury nie gdaczą. W akcję włączają się dzieci. Empatia, współodczuwanie, wrażliwość. Zapada cisza zupełna. STRAJK! A tankowce dalej zostawiają plamy ropy w morzach, kominy fabryk dymią z całych sił, lasy płoną. Wolny grunt pod osiedla mieszkaniowe kończy się, rolnicy nie szczędzą roślinom oprysków, śmieci z plaż po cichutku spadają w odchłań wody…

blank
„STRAJK”, EDUARDA LIMA, WYDAWNICTWO BABARYBA, WARSZAWA 2021

Dla kogo jest książka „Strajk”?

Książka adresowana jest do dzieci w wieku przedszkolnym. Proste kolory i kształty skupiają uwagę dziecka. Mała ilość tekstu pozostawia przestrzeń na interpretację własną: uwagi, domysły i przypuszczenia.

Mocno, głęboko, wyraziście

Trudny temat, mocne przesłanie, wielka misja. Czy wiek przedszkolny to już czas, by uświadamiać dziecko o problemie zanieczyszczenia środowiska, nadmiaru śmieci i plastiku? TAK! Bo czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał (więc tak, czy nie? —> do rozważenia w swoim sercu). „Strajk” został dostosowany (treścią, obrazami) do poziomu dzieci w wieku 3-6 lat. Jest świetnym przesłaniem oraz wsparciem dla rodzica do otwarcia dziecku głowy na problematykę związaną z zaśmiecaniem Ziemi i konsekwencje za tym idące.

Za mało mi ciągu dalszego…

„Strajk” przerwany jest w kulminacyjnym momencie, po którym pozostaje jedynie obejrzenie rysunków na wewnętrznej stronie okładki. To właśnie tu autorka rozrysowała fabryki, autostradę i pożar lasu, o których piszę wyżej. Jest to miejsce końca książki, a za razem początku dyskusji na proekologiczne tematy. Wiadomo, rozmawiać można o tym pobieżnie lub perorować godzinami. A że od dzieciństwa jest ze mnie proekologiczny freak, więc z pociągnięciem podanej problematyki problemu nie mam i nigdy mieć nie będę (I hope!), ALE domyślam się, że istnieje rzesza dorosłych, którym ta tematyka jest obca, którym nie zależy na ratowaniu świata, albo którzy nie wiedzą, że nawet małymi krokami mogą przestać szkodzić środowisku. Tym więc osobom książka nie przysłuży się. Bo nie podaje na tacy gotowych rozwiązań, które można przeczytać dziecku i… odfajkowane. „Strajk” zmusza do myślenia, poszukiwań i działań.

Szczerze powiedziawszy, to gdybym nie była ekofrikiem i tylko przejrzała tę książkę w księgarni, to bym jej nie kupiła. I niestety mam wrażenie, że większość dorosłych właśnie tak zrobi. Wybierając łatwość, brak zaangażowania i obojętność. A szkoda. Bo książka warta jest włożenia wysiłku w rozpracowanie przesłania, które ze sobą niesie.

Chcesz więcej?

Wydawnictwo Babaryba aktywnie działa na polu szerzenia eko-wiedzy i wydała już pięć popularnonaukowych książek dla przedszkolaków z serii ekologicznej. Łączy je troska o Ziemię. Wszystkie znajdziecie na stronie Wydawnictwa tutaj, a wcześniej przeczytajcie moje przemyślenia na temat „Plastik fantastik?”.

blank
eko zestaw od wydawnictwa babaryba (zdjęcie: Wydawnictwo Babaryba)

A teraz wyobraź sobie las bez wesołego świergolenia ptaków, powrót do domu bez radnego szczekania pupila i pełnię księżyca bez wycia wilka. Czujesz to? —> Kup książkę „Strajk” na stronie internetowej Wydawnictwa Babaryba.

blank
„STRAJK”, EDUARDA LIMA, WYDAWNICTWO BABARYBA, WARSZAWA 2021

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.