Komu bezpłatny bilet pierwszej klasy na STATKI, ŁODZIE, MOTORÓWKI?

Wyobraź sobie, że złapałaś właśnie złotą rybkę, która spełni Twoje jedno życzenie. Masz ją? To trzymaj mocno, zamknij oczy i… myślami odpłyń w dal…

blank
„STATKI, łodzie, motorówki”, Doro Gobel, Peter Knorr, Wydawnictwo BABARYBA, Warszawa 2018, rozkładówka kartonowa, polecany wiek: 3+

Dziób białego statku leniwie tnie błękitną toń.  Łagodny wiatr koi myśli. Białe żagle mruczą morskie opowieści. Kapitan sennie przymyka oko. Ty, na leżaczku, wpatrzona w dal, zapominasz co i po co, skąd i dokąd, dla kogo i na kiedyi dlaczego znów za późno?! Jest cicho. Tak jak tylko cicho może być.

To co? Bierzesz ten bilet i ruszasz?

Ja, będąc mamą dwojga dzieci rok po roku, kilka razy w tygodniu (albo i częściej!) marzę o tym, by wystrzelić się w kosmos, wyjechać w podróż one-way ticket albo ruszyć w bezkresny rejs żaglowcem, by moje skołatane nerwy znalazły ukojenie w szumie morskich fal i trzepotaniu masztów na wietrze.

Tak… marzę o tym skrycie, siedząc godzinami na sofie w naszym M2, opowiadając dwójce maluchów o tym, po co do burty łodzi przyczepione są koła ratunkowe, czemu należy zakładać kapok i czy psy dobrze znoszą morskie wyprawy (nie doszliśmy jeszcze do pojęcia wilków morskich z moimi przedszkolakami, heh).

Moja złota rybka przypływa do mnie do kilku tygodni, codziennie popołudniu, gdy czytamy tę książkę. A co rybka przyniesie Tobie? 🙂

Zdjęcia wykonane w porcie rybackim w Helu

„STATKI, łodzie, motorówki”, Doro Gobel, Peter Knorr, Wydawnictwo BABARYBA, Warszawa 2018, rozkładówka kartonowa, polecany wiek: 3+

„STATKI, łodzie, motorówki” to rozkładówka, składająca się z siedmiu kart, które przenoszą najmłodszych czytelników w podróż statkiem rejsowym BABARYBA. Podróżni odwiedzą wielki port przeładunkowy i stocznię oraz rozgoszczą się na wieczornej potańcówce. Na rzece spotkamy również prom, ponton i kuter rybacki. Wszędzie gwar, ruch i aż kipi od emocji. Dużo tu zwierząt, plażowiczów i mechaników. Oczywiście nie zabraknie kapitana, kucharza w pirackim stroju oraz niezliczonej ilości kapoków.

Czy dzieciom podoba się książka „STATKI, łodzie, motorówki”?

Starszak (3,5 roku) chętnie przegląda każdą stronę, znajduje związki przyczynowo-skutkowe, śledzi historię postaci, które go intrygują. Młodsze dziecko (1r8msc), pilnie wyszukuje w rozkładówce jedynie zwierzaków (koty, psy, owce, mewy, kaczki, ryby). Pozostałą treść pozostawia nienaruszoną. Dlaczego? Postacie są bardzo małe i narysowane dość niewyraźną kreską. Nawet mój starszak nie jest zainteresowany zbyt małymi przedmiotami kłębiącym się na pokładzie statku. Nie będziemy przecież oglądać książki przez lupę… Heh. Myślę, że autorzy mają sokoli wzrok. My na sprawność oczu nie narzekamy, ale miło byłoby, gdyby obrazki były większe. Spokojnie obyłoby się to bez straty dla treści, której jest tak ogromna ilość, że niewielkie cięcia nie umniejszyłyby przesłania książki.

Mimo tej niedogodności, wielość akcji i atrakcji, zachęca dzieci do śledzenia losów bohaterów. Moje dzieci uwielbiają słuchać historii oraz snuć za każdym razem inne domysły. Lubią śmiać się po raz wtóry z tych samych obrazków i wynajdować nowinki.

Jury w składzie Staś i Basia daje 7 na 10 punktów, czyli jest całkiem dobrze! 🙂

Czy książka „STATKI, łodzie, motorówki” trafia w gusta dorosłych?

O gustach się nie dyskutuje – wiadomiks 🙂 Postaram się jednak krótko opowiedzieć, czy jako rodzic będziesz cierpieć podczas czytania tej książki, czy się radować?

Wychodząc z założenia, że zadowolone dziecko, to szczęśliwy rodzic oraz uwzględniając, jak wysoko moje dzieciaki oceniły tę rozkładówkę, daję jej także wielki plus —> ocena 7/10.

I choć statek pływa po rzece, a nie po moi wymarzonym morzu, to sam fakt przemieszczania się po wodzie, kieruje moje myśli daleko… pozwala łagodnie odpłynąć, uspokoić i powrócić – lepszą, bardziej wypoczętą i gotową na przyjęcie na klatę kolejnych rozbojów moich przedszkolnych piratów! AHOJ PRZYGODO MACIERZYŃSTWEM ZWANA!

Jak widać na zdjęciach, książkę czytaliśmy w porcie (port w Helu). Tam właśnie najwięcej statków, łodzi i motorówek. Można więc oglądać na żywo to, co autorzy wyrysowali na kartach. Dla dzieci to była najlepsza lekcja o statkach ever! WŁAŚNIE DLATEGO ZAWSZE ZABIERAMY ZE SOBĄ KSIĄŻKI W TEREN 🙂

Książkę „Statki, łodzie, motorówki” nabyć możecie na stronie Wydawnictwa BABARYBA pod tym linkiem.

Jakie inne książki dziecięce, czytaliśmy podczas zimowego pobytu nad Morzem Bałtyckim? Kliknij tutaj po opowieść „Nad morzem”.

blank
„STATKI, łodzie, motorówki”, Doro Gobel, Peter Knorr, Wydawnictwo BABARYBA, Warszawa 2018, rozkładówka kartonowa, polecany wiek: 3+

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.