Grubex i Chudex nie wystaczą, by pokochać „Roboty”

„Roboty” od Wydawnictwa BABARYBA to kolorowa rozkładówka obrazująca wycieczkę robotów z kosmosu na Ziemię. Sprawdź, czy dasz radę to „łyknąć”.

Wydawnictwo BABARYBA kocha dzieci, a dzieci kochają Wydawnictwo BABARYBA. U nas tym razem było inaczej. Sprawdzisz czemu?
„Roboty”, Wydawnictwo BABARYBA, rok wydania 2016, rozkładówka

Grubex i Chudex to nie jedyni bohaterowie, których spotykamy na kartach rozkładówki „Roboty” od Wydawnictwa Babaryba. Obok nich fikuśnie prężą się bowiem Wkręt, Twist i Gwint. Akumulator Janusz cierpliwie dostarcza energii spragnionym, a Robołap dosięgnie chwytakiem do każdego zakamarka.

„Roboty”, Wydawnictwo BABARYBA, rok wydania 2016, rozkładówka

Książka obrazuje historie robotów, które zdecydowały się wylądować na Ziemi i używać życia tak jak ludzie. Goszczą więc na plaży, w parku, a nawet tańczą w dyskotece. Obrazki opowiadają same za siebie. Jedynymi słowami tu m.in. „Pstryk!”, „Ufff!”. Kreację historii przeprowadza więc sam jej odbiorca (ze wsparciem rodziców lub bez). Jest to książka adresowana do dwulatków. Dobrze poradzą sobie z nią także nieco młodsze dzieci (i to wcale nie mówię o niszczeniu jej… książka jest kartonowa i solidna). Może spokojnie służyć też młodszym przedszkolakom. Dziecko pozna tu pierwsze litery oraz sposób składania liter w wyrazy. Będzie mogło kontrolować szaleństwa kolorowych robotów poprzez odnajdowanie ich na stronach.

Warunek jest jeden – dziecko musi lubić roboty, albo… być otwartym na poznanie ich. My, rodzinnie, uwielbiamy rozkładówki. Jednak ani Grubex, ani Chudex nie podziałali na naszą wyobraźnię wystarczająco skutecznie, abyśmy polubili tę książkę. Naszych dzieci nie zachwyciło. Mnie też nie, dlatego więcej perorować nie będę. Uwielbiamy rozkładówki (niedawno pokazywaliśmy Wam fenomenalną „Na budowie”), te ze zwierzętami, z koparkami, z porami roku. „Roboty” nie trafiły do naszych serc. Cóż. Taka tematyka… Każdy ma swój gust, a ładne jest to, co się komu podoba 🙂

Książkę „Roboty” możecie nabyć na stronie internetowej Wydawnictwa BABARYBA.

Ten wpis jest wyjątkowo krótki. „Roboty” nie za bardzo przypadła do gustu mi i dzieciom, więc nie będę dużo pisać. Książka „nie wkurzyła mnie” też na tyle, abym mogła o niej pisać godzinami, heh 🙂 Jeśli chcecie poczytać coś dłużej i więcej w tematyce macierzyństwa, zapraszam do zakładki MAMA. Rozgość się z herbatką 🙂 Byle jeszcze ciepłą 🙂

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.