Zakaz wyrażania emocji w pewnych kręgach nie istnieje. „Owocoemocje”

Książki były zawsze dla mnie miodem na skołatane serce. Inspiracją, oddechem, natchnieniem. Czytanie rozwija wyobraźnię, pozwala przepracować równe tematy, poznać inny punkt widzenia. Czytam dzieciom od pierwszych dni ich życia. One to uwielbiają. So do I.

blank
„Owocoemocje czyli jak się czujesz w swojej skórze?”, Saxton Freymann, Joost Elffers, Wydawnictwo Babaryba, Warszawa 2021

„Owocoemocje czyli jak się czujesz w swojej skórze?”, Saxton Freymann, Joost Elffers, Wydawnictwo Babaryba, Warszawa 2021

No i wreszcie! Doczekaliśmy się polskiego wydania światowego bestsellera, sprzedawanego na całym świecie od 1999 roku. Wiele wody upłynęło od tego czasu, a przesłanie książki wciąż aktualne. I takie będzie do końca świata! To swoistego rodzaju encyklopedia emocji. A przy okazji – także owoców i warzyw 🙂 Warto ją mieć w swojej domowej biblioteczce.

blank
„Owocoemocje czyli jak się czujesz w swojej skórze?”, Saxton Freymann, Joost Elffers, Wydawnictwo Babaryba, Warszawa 2021

„Owocoemocje” na surowo

Kiwi, cytryna, pomarańcza. Por, seler, pomidor. Wszystkie pochłonięte relacjami zawiązanymi w przydomowym ogródku i sadzie. Skrzywione, skłócone, zagniewane. Onieśmielone, zasmucone, niepewne. Czułe, troskliwe, wesolutkie. 

Każda strona książki opowiada małą historię. Emocje pulsują. Łatwo zapamiętujesz prosty tekst i przekręcasz kartkę z zaciekawieniem za kolejnym zestawieniem, które – jako dorosły – dobrze znasz z życia. 

Dziecko dopiero poznaje świat. Chłonie go. Czasem się boi. Inny razem idzie odważnie. Z wypiekami na twarzy, uważnie śledzi każde słowo, minę, kształt. Ciekawość rośnie z każdą stroną. Książkę można przeglądać z prawa do lewa, z lewa do prawa. To jak w codzienności – nieoczekiwanie spada na przedszkolaka gniew kolegi, nieprzyjemna uwaga wychowawczyni czy radość ze wspólnego wyjścia na lody.

Wyraziste, jednolite kolory tła skupiają uwagę na nieprzeciętne kształty papryk, nieszablonowe wgłębienia w jabłkach, pomysłowe wycięcie w melonie. Autorzy książki musieli nieźle nachodzić się po warzywniakach, aby wyszukać jarzyny o tak cudacznych kształtach! 🙂 

Tytuł nie współgra z okładką (jest on owocowy, a okładka – warzywna)… ale już nie będę się rozmieniać na drobne 🙂

Czy dzieciom spodoba się książka „Owocoemocje”?

A masz jakieś wątpliwości? 🙂 Moje maluchy ją uwielbiają 🙂 Książka skierowana jest do dzieci w wieku 2-5 lat. Czytamy razem albo przeglądają ją sami, czasem próbując naśladować warzywno-owocowy miks min 🙂

Czego dzieci uczą się, czytając „Owocoemocje”?

Zebrałam kilka najistotniejszych (według mnie) zasług, jakie można przypisać tej książce w procesie rozwoju dziecka:

  • nauka kolorów, kształtów oraz nazw owoców i warzyw,
  • ćwiczenie mięśni twarzy i języka poprzez naśladowanie min jarzynek i owocków,
  • nauka prostych rymów, ćwiczenie zapamiętywania tekstu,
  • poznanie pełnej palety emocji, z jakimi w życiu codziennym dziecko spotkało się lub przyjdzie mu się spotkać,
  • zachęta do spożywania owoców i warzyw (efekt dodatkowy),
  • oswojenie w zaciszu domowym z sytuacjami niemiłymi, które czekają na podwórku, w przedszkolu, na placu zabaw (nieśmiałość, odrzucenie przez grupę, zazdrość),
  • utwierdzenie dziecka w prawie do wyrażania swoich uczuć i odczuć bez względu na ich intensywność i zabarwienie (złość kontra radość, strach naprzeciw odwadze, poczucie bezpieczeństwa versus niepewność),
  • skierowanie uwagi na potrzebę wyrażania miłości i troski wobec innych oraz wartości płynącej z posiadania zaufanego powiernika swoich emocji (czyli budowanie wartościowych związków międzyludzkich ponad wszystko!)
  • pokazanie, że każda emocja, która się w nas znajduje, służy do czegoś. Nie ważne, czy jest (jak to się pospolicie mówi) zła, czy dobra.

UPS… Już czuję na sobie groźne spojrzenia zwolenników teorii, że nie ma złych emocji! Książka utwierdza dziecko w przekonaniu, że możemy mieć nos spuszczony na kwitnę. I to jest okej. Możemy mieć dumnie podniesione czoło. To też jest okej. Okej więc jest to, że jesteśmy zawstydzeni, rozzłoszczeni, rozbawieni, sflustrowani, znudzeni, smutni, szczęśliwi. Każda emocja jest nasza. Mamy do niej prawo. Możemy ją pokazywać i mówić o niej. Wrzeszczeć, skakać, tupać. Eksplodować nią. Przeżyć, przetrawić, przemyśleć. Nie tłamsić, nie trzymać na wodzach, nie wstydzić się jej. Z każdą dobrze rozpoznaną i przepracowaną emocją stajemy się ludźmi bardziej pewnymi siebie. Świadomymi własnej wartości.

A Ty chcesz, aby Twoje dziecko znało poczucie swojej wartości i dobrze przeżyło swoje życie? Ja chcę tego dla moich dzieci, więc podarowałam im „Owocoemocje czyli jak się czujesz w swojej skórze?”

blank
„Owocoemocje czyli jak się czujesz w swojej skórze?”, Saxton Freymann, Joost Elffers, Wydawnictwo Babaryba, Warszawa 2021

Ta książka to świetna zabawa dla całej rodziny i ogromne wsparcie w procesie rozwoju dziecka. Ocena 10/10 punktów (od rodzica oraz od dzieci).

P.S. Książkę kupisz na stronie Wydawnictwa Babaryba, a inne ciekawe recenzje książek dla dzieci, pełne prawdy o nich, na moim blogu znajdziesz TUUUUTAJ 🙂

2 komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.