Jakim kotom podoba się MAŁY ATLAS KOTÓW?

Ciche, nieśmiałe, niewinne… Zza pleców, znienacka, niespodzianie… Skrobnięcie, szarpnięcie, rysa… Październik 2019. A teraz mam już dwa. Koty. Domowe. Choć nigdy kociarą nie byłam…

blank
Jakim kotom podoba się MAŁY ATLAS KOTÓW? – znajdź odpowiedź

I co dzień sobie zadaję pytanie, jak to się stało. Że pojawiły się i zostały. Że karmię je, tulę i głaszczę. Miziam, kiziam i smyram. A one się prężą, łapki wyciągają i łebki przytulnie podsuwają.

Od dwóch lat przeszło już dwa koty mam. Jeden właśnie skończył cztery lata, a drugi w wakacje – dwa. I nie przestają. Miauczą. Drapią. Skaczą. Ze stołu na podłogę, z podłogi na fotele… dobrze, że nie z balkonu…

Moje dzieci od 2 lat są kotami. Mleczko to tylko z miseczki języczkiem i nie ma innej opcji na zupę mleczną. Już się poddałam. A tak kochają koty podwórkowe, że jak tylko zobaczyłam nowość literatury dziecięcej od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, pędem pobiegłam do najbliższego Empiku i bez namysłu kupiłam. Tym bardziej, że premiera miała miejsce 27.10.2021r., czyli w dzień czwartych urodzin mojego kota Stasia.

„Mały atlas kotów (i kociaków) Ewy i Pawła Pawlaków”, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2021

blank
„Mały atlas kotów (i kociaków) Ewy i Pawła Pawlaków”, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2021

Miła książka o kocich zwyczajach, rasach i humorach. Jeśli do tej pory nie zdołałaś efektywnie wytłumaczyć dziecku, czemu kota za ogon się nie chwyta (szczególnie, gdy coś zjada), to Pawlakowie przychodzą z pomocą.

Maine coon. Devon rex. Ragdoll. Brzmi kosmicznie? Dachowiec popielaty w prążki, syjam, dachowiec szylkretowy z białym…. Eghmm… Już trochę lepiej 🙂 Ale daję Ci słowo, że choć ja – „Mama kocia” (bo tak wołają na mnie dzieci) – nie zapamiętuję tych nazw, to 4-latek i 2-latka całkiem nieźle już sobie z nimi radzą.

Dla kogo jest „Mały atlas kotów (i kociaków)”?

Książka przypadnie do gustu dzieciom i dorosłym:

  • Miłującym koty, kotki i kociaki. Nawet (a może szczególnie) takim, które kota w domu nie mają. Nawet jednego 🙂
  • Uwielbiającym mruczenie, drapanie i smyranie.
  • Kochającym rodzinne opowieści, przepełnione miłością, przytulaniem i całusami (a może: lizami?).
  • Łasym na przystępnie podaną wiedzę z kociego świata.
  • Lubiącym tropić kocie ścieżki.
  • Niezależnym i drapieżnym ale w puchatej osłonce 🙂
  • Miłośnikom akwareli, rzeźb z papieru i prostoty przekazu dziecięcych rysunków.
  • Kolekcjonerom kocich znaczków (nie mówię o śladach łapek na białej koszuli).

Czy „Mały atlas kotów” to książka, przy której rodzice usypiają?

Staram się. Usilnie. Nie zamykam. Podpieram. Ale zapałka TRZASK i… już zamknięte. Przynajmniej jedno i… szczególnie przy serii Kicia Kocia, którą czytałam miliony razy!!!

Ale tym razem jest inaczej. Nie mogę. Nie dają mi. Nie wpuszczają w objęcia Morfeusza.

Łaszą się. Pomiaukują. Ogonkiem zaczepiają. A gdy nie pomaga, to miauczą, drapią, podgryzają. Moje dzieci. Które chcą, bym czytała im „Mały atlas kotów (i kociaków)”.

I tak od dwóch tygodni. Bezgranicznie rozkochani, zaciekawieni i wciągnięci. W lekturę.

To zdecydowanie najlepszy zakup października 2021 w naszej domowej biblioteczce….
… oczywiście dziecięcej 🙂 bo jeśli chodzi o moją prywatną szafeczkę z książkami, to już niedługo opowiem Ci o TOPR2 „Nie każdy wróci”). Czekam na tę chwilę 🙂 A Ty?
blank
„MAŁY ATLAS KOTÓW (I KOCIAKÓW) EWY I PAWŁA PAWLAKÓW”

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.