#KsiążkiDobreDlaKobiet #KDDK część 1 – 11/2020

#KsiążkiDobreDlaKobiet (w skrócie #KDDK) – pod taką nazwą otwieram serię artykułów opisujących książki, które warto, aby każda kobieta przeczytała 🙂

blank
#KsiążkiDobreDlaKobiet #KDDK

#KsiążkiDobreDlaKobiet (w skrócie #KDDK) – będzie to literatura różnej maści: przygodowe, podróżnicze, poradniki dla rodziców, książki biznesowe, literatura piękna i popularnonaukowa. Nie lubię się ograniczać, tylko zmieniać style pisarskie i tematykę. Aby poznać jak najwięcej świata, by nie zawężać się do jednego gatunku, by jak najwięcej dowiedzieć się od mądrych ludzi.

Będą tu nowości wydawnicze oraz perełki sprzed wielu lat. Książki, których tytuły zapewne znacie, albo o których przynajmniej słyszałyście, a także te wydane małym nakładem, niepopularne, czy też… zupełnie zapomniane.

Wpisy będą pojawiać się cyklicznie – raz w miesiącu (na początku miesiąca), pokazując literaturę, jaką pochłonęłam w minionym miesiącu.

Wiem, że jest wśród Was wiele osób, które książkę mają ze sobą zawsze w kobiecej torebce i korzystają z każdej okazji, aby przeczytać choć kilka stron. Są też takie panie, które czytają od czasu do czasu. Albo i takie, które wiecznie czasu na czytanie nie znajdują. Z powodów różnych.

Kiedy ja czytam książki? W dni, kiedy nasz przedszkolak jest w przedszkolu i jestem na spacerze w lesie z Basieńką, która śpi. Wtedy idę sobie pomalutku, jedną ręką prowadzę wózek, a drugą trzymam książkę. Żadnej innej opcji na spokojne zatopienie się w lekturze, przy naszych dzieciach, do tej pory nie znalazłam. Także błogosławię czas, gdy nie pada deszcz (choć rolnicy by mnie za to skarcili!), a ja… błogo zaczytana… kroczę po leśnych rozdrożach 🙂

#KsiążkiDobreDlaKobiet #KDDK część 1 – 11/2020

„Stokrotne dzięki!”, A.J. Jacobs, TEDBooks, Grupa Wydawnicza Relacja, 2018, ilość stron: 155

„Stokrotne dzięki!” to szalona podróż autora projektu mającego na celu okazanie wdzięczności wszystkim ludziom, którzy w jakikolwiek sposób przyczyniają się do tego, aby codziennie w drodze do pracy, mógł on wypić ulubioną kawę na wynos. Autor odnajduje przeszło tysiąc osób które są bezpośrednio zaangażowane w ten proces.

Pozornie błaha treść (szczególnie dla osób takich, jak ja – które kawy nie piją), fabuła tu żadna, bo jest to książka opisująca przeprowadzony eksperyment. A jednak „Stokrotne dzięki!” czyta się jednym tchnieniem, bowiem można z niej dowiedzieć się bardzo istotnych (i zaskakujących) rzeczy o kawie i jej wędrówce po świecie na przestrzeni wieków oraz doświadczyć pasji, jaką darzą ją ludzie w poszczególnych „oczkach kawowego łańcucha”.
Ponadto – to co w tej książce jest właściwie najważniejsze – to apel, by być wdzięcznym każdemu, kto w jakikolwiek sposób sprawia, że możemy być, żyć i korzystać z różnych dóbr. Żeby nie wstydzić się PODZIĘKOWAĆ – DOCENIĆ czyjąś pracę, wysiłek w coś wkładanyDLA NAS – ODBIORCÓW usługi/produktu. Spojrzeć na obsługującego nas choć na chwilę, uśmiechnąć się i wypowiedzieć szczerze magiczne słowo „DZIĘKUJĘ”… Jakże to ważne w czasach, gdy przyzwyczailiśmy się, że tak łatwo jest „mieć”, a zapominamy, co to znaczy „być”. W czasach, gdy ekran telefonu przesłania twarz drugiego człowieka. PODZIĘKUJ WIĘC NAPRAWDĘ osobie, która podała Ci kawę, gdy biegłaś do pracy. A będzie działa się magia 🙂

Polecam zapoznać się z ideą TEDbooks, bo to książki małe, ale o wielkich ideach. Każdej z nich towarzyszy prelekcja, którą obejrzeć można online w tym miejscu.

„Kreatywność i nienawiść. Twórz jak ludzie sukcesu”, Dan Norris, OnePress, Wydawnictwo Helion, 2017, ilość stron: 107

Dlaczego ta książka znalazła się w biblioteczce #KsiążkiDobreDlaKobiet ? Mała, cienka, a tak wartościowa. Jeśli wahasz się, czy otworzyć własną firmę, jeśli cokolwiek powstrzymuje Cię od wykonania tego pierwszego kroku, jeśli stanęłaś w martwym punkcie, bo coś zabija chęć pracy nad Twoim produktem/usługą, ta książka jest dla Ciebie. Autor – praktyk biznesu – w możliwie najkrótszy sposób przekazuje wiedzę, która doda Ci skrzydeł, a zarazem nauczy Cię rozpoznawać, co i w jaki sposób niszczy Cię od środka i nie pozwala iść do przodu w przedsięwzięciu biznesowym. Nazywa rzeczy po imieniu. Nie prawi godzinami, aż po drodze milion pięćset razy stracisz i odnajdziesz wątek. Krótko i na temat. Otwiera oczy na to, co nas buduje oraz na to, co nas zamyka na bycie kreatywnym i… niszczy. 

„Koniec świata, umyj okna”, Agnieszka Jelonek, Wydawnictwo Cyranka, 2020, ilość stron: 104

Nowość wydawnicza jesieni 2020, którą „wciągnęłam” podczas jednego spaceru. Pierwsze kilka stron odrzucało mnie od tej książki, bo od razu czułam, że autorka ma problemy psychiczne na poziomie, który będzie dla mnie trudny do zniesienia. Jednak potem kompletnie pochłonięta, przeczytałam tę krótką, niesamowicie burzliwą literaturę, w wypiekami na twarzy i pytaniem: co będzie dalej?! 

Bohaterka wydaje się prowadzić „normalne” życie – ma męża, pracę, zainteresowania. W jej głowie jednak kłębią się miliony myśli, które doprowadzają ją do ataków paniki w sytuacjach pozornie prostych i bezpiecznych, na przykład podczas oczekiwania na autobus miejski. Ucieka od świata, a może to świat ucieka od niej…

Mam całą masę sprzecznych myśli co do tej książki. Cieszę się, że natknęłam się na taką pozycję w polskiej literaturze, a za razem – wiem, że nie chcę jej czytać po raz kolejny. I jeszcze jedno – może zabrzmi dziwnie – ale… lepiej się czuję, jak wiem, że inni mają gorzej… I to właśnie doszło z tej książki do mnie, bo czasem myślę, że macierzyństwo kompletnie plącze mi w głowie. Ale widząc „szaleństwo” ataków bohaterki, stwierdzam, że moje życie jest jak najbardziej w porządku i doceniam je, bardziej niż przedtem 🙂

„Jak nie krzyczeć na swoje dziecko. Wychowanie bez złych emocji”, Clara Naumburg, Wydawnictwo Muza SA, 2020, ilość stron: 238

Być może słyszałyście wiele w tym roku o tej pozycji literackiej, bo wiele było w mediach dysput choćby na temat samego tytułu, który w angielskiej wersji językowej brzmi: „How to Stop Losing Your Sh*t with Your Kids”.

To nie jest zwykły poradnik, taki jak setki innych, które coś tam Ci podpowiedzą, coś tam pomogą, ale gdy już przebrniesz przez tysiące rad dobrych tylko w teorii, zapominasz co było na początku… i w efekcie nie wiesz, jak temat wdrożyć w życie. „Jak nie krzyczeć na swoje dziecko” to strona po stronie czystej praktyki (oprócz rozdziału poświęconego funkcjonowaniu mózgów: dziecięcego i osoby dorosłej) i wskazówek, które trzeba zacząć praktykować JUŻ, aby skutecznie móc przestać (albo zmniejszyć ilość i intensywność) Twojego wściekania się na dzieci. O tak, tak, znam to z życia. Nie ma „świętych”… Kupiłam tę książkę, by opanować swoje zapędy rozwścieczania się i doprowadzania do furii przez „atrakcje”, które serwuje mi dwójka moich najsłodszych 🙂

Nie będę tu pisać, co i jak robić, albo czego nie robić. Nie będę streszczać książki. Jeśli chcesz sobie pomóc, kobieto i mamo, kup/wypożycz, przeczytaj i praktykuj. Mi zaczęło pomagać od pierwszego dnia. Choć jest cholernie trudno podążać nową drogą… Daj znać, jak Ci idzie…

„Instrukcja obsługi DZIECI”, Katarzyna Miller, Suzan Giżyńska, Wydawnictwo Zwierciadło, 2020, ilość stron: 294

O tej książce pisałam w ostatniej części jednego z moich ostatnich wpisów, dotyczączącego posiadania pasji i bycia rodzicem 2w1. TU KLIKNIJCIE, aby to przeczytać. Nie będę więc już teraz pisać nic ponadto, że ta książka wskazuje mądre, zdrowe podejście do bycia matką i kobietą jednocześnie. Traktuje sprawę serio, daje ciepło, poczucie bezpieczeństwa i wartości. Uśmiechniesz się przy niej nie raz. I zapłaczesz też. Ja tak miałam. 

Niniejszym comiesięczny cykl #KsiążkiDobreDlaKobiet #KDDK uznaję za otwarty.

Dajcie znać, jak widzi Wam się ten pomysł. Które książki już znacie, a które zamierzacie przeczytać, dzięki #KsiążkiDobreDlaKobiet #KDDK ? 🙂

blank
#KsiążkiDobreDlaKobiet #KDDK

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.