Zamknij lato na zimę… w dżem z borówek

… w słoiku… aby w zimowe, chłodne dni i w jesienne zawieruchy, otworzyć słoik przepysznego dżemu z borówek i wrócić myślą do słonecznego lipca, kiedy to małych granatowo-fioletowych kuleczek było pod dostatkiem…
blank

Co roku zamykamy w słoiki zapachy i smaki lata. Przyszedł czas na dżem z borówek. W tym roku pierwszy raz w robieniu przetworów uczestniczyły dzieci. Basia pochłaniała prędko owocki, a Staś zjadał i… aktywnie pomagał w procesie produkcji. Poniżej przepis, ale najpierw trochę o samym owocu, gdyż nadal mam wrażenie, że borówka jest jedzona okazjonalnie i w niewielkich ilościach. A przecież jej wartości odżywcze i właściwości są nieocenione. Oto niektóre z nich:

  • poprawia pamięć
  • pomaga w zapobieganiu nowotworom i nadciśnieniu.
  • wspomaga pracę oczu i układu pokarmowego
  • niskokaloryczna
  • jest źródłem witamin: A, E, K, C, B6, kwasu foliowego, ryboflawiny, niacyny, tiaminy.
  • zawiera minerały: wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk. (źródło: https://www.poradnikzdrowie.pl)

Sam przepis jest bardzo prosty. My nie używamy popularnie stosowanych substancji żelujących typu „dżemix”. Stawiamy na maksimum natury. Cukier dodajemy z minimalnych ilościach, celem zakonserwowania owoców, aby uniknąć ich zepsucia. Nasze dżemy znikają bardzo szybko, więc nie ma potrzeby dodawania chemii do ich zawartości. Nigdy nie zdażyło się, aby jakiś słoiczek został zapomniany i doczekał kolejnego sezonu. Takie z nas łasuszki 🙂 

Jedyne co musicie mieć, to słoiki, garnek, nieco cukru i owoce. Na 4 kilogramy owoców dodałam 15 dekagramów cukru. Jak wobec tego sprawić, aby dżem miał dobrą konsystencję i przetrzymał na półce kilka miesięcy po wykonaniu go? Sekret tkwi w długim gotowaniu. Każdą partię owoców gotuję przez około 3 godziny na malusieńkim ogniu, od czasu do czasu mieszając. Tak niewielka ilość naprawdę wystarczy. Dżem mogą jeść nawet dzieci, które dopiero rozpoczynają rozszerzanie diety. Cukier ma tu bowiem zadanie konserwujące, a nie niszczące zęby i uzależniające. Heh.

Czas na działanie. Poniżej 10 punktów, które prostą drogą zaprowadzą Cię do przepysznego sukcesu:

  1. Odważ owoce. W moim dużym garnku mieści się 4kg borówek i pozostaje jeszcze pole do swobodnych manewrów mieszania. Mniejsza ilość wsadu = mniejsza ilość produktu gotowego. Ja preferuję zatem zrobić więcej za jednym razem, bo… mniej jest potem sprzątania:) A poza tym – jak coś robić, to już robić, a nie udawać:) 
  2. Umyj owoce
  3. Wsyp owoce do garnka. Najlepiej z grubym dnem, unikniesz przypalania.
  4. Rozgnieć owoce, aby puściły rok. Ja używam tłuczek do ziemniaków.
  5. Zagotuj owoce i gotuj na wolnym ogniu przez około 3 godziny, co jakiś czas mieszając.
  6. Przygotuj słoiczki i pokrywki. Wymyj i wyparz wrzątkiem, a następnie osusz, aby zminimalizować ryzyko, że dżem spleśnieje.
  7. Pod koniec gotowania dodaj cukier. Przemieszaj i pogotuj jeszcze około 10 minut. Dodałam 15dkg cukru na 4kg owoców. 
  8. Przełóż dżem do słoiczków i szczelnie je zamknij.
  9. Wszystkie słoiki owiń dobrze grubym kocem i pozostaw do całkowitego wystygnięcia. Ja stosuję tę metodę do dżemów, zamiast pasteryzacji.
  10. Spróbuj swojego smakołyku:)

Pochwalcie się, jak wyszły Wasze przetwory. A może któraś z Was podzieli się swoim przepisem?

Tadam:) A poniżej kilka zdjęć z naszego wykonywania dżemu z borówek. Staś chętnie uczestniczył we wszystkich etapach przygotowania dżemu, najchętniej zaś w samym myciu owoców. Wiadomo – zabawa w wodzie to jest to! A dodatkowo jeszcze można napełnić brzuszek smakami lata.

A taki dżemik najlepiej smakuje, gdy się nim domową bułkę posmaruje – tutaj przepis na domowe bułki robione w mig 🙂

SMACZNEGO !

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.