Czy żubry ziewają? Puszcza Białowieska na weekend z dziećmi z dala od tłumów

A kto widział żubra na wypasie, ten wie, że to nie lada zwierzę. Kroczy dumnie, spojrzeniem zniewala, a jak na trawkę nasika, to do powstania zacnego trunku się przyczyni. My widzieliśmy małe co-nie-co i zaraz Wam o tym wszystkim opowiemy.

blank
Czy żubry ziewają? Czyli Puszcza Białowieska na weekend z dziećmi – odskocznia od codziennej gonitwy

Bo kiedy w mieście żar wpycha się w najmniejszy kąt, młode osiedlowe dęby skąpią cienia, a nad pobliską rzeką Świder tłoczno od golasów taplających się w wodzie po kolana, wiemy, że czas ruszyć tam, gdzie dumnie szumi prastara Puszcza Białowieska, maślanka z wiejskiego mleka chłodzi gardła i spalone słońcem ramiona, a zielona orkiestra smyczkowa nie spuszcza z tonu do północy.

No i… nęciły nas te żubry – co tu dużo mówić – zapakowaliśmy się w auto i…

Hajda! Do Puszczy Białowieskiej! 

Białowieża, Hajnówka, Rezerwat Pokazowy Żubrów – słyszeliście, znacie, byliście? My lubimy być w popularnych miejscach turystycznych wtedy, gdy nie ma w nich szalonego tłumu, więc na przedostatni weekend czerwca wybraliśmy miejsca zaciszne, z dala od zgiełku i utartych szlaków. Jeśli Wy też kochacie podróże w rytmie slow, poniżej znajdziecie kilka pomysłów.

Topiło – gratka dla miłośników kolei wąskotorowej i ptactwa wodnego

Topiło to miejscowość położona w sercu Puszczy Białowieskiej, dawna osada pracowników leśnych. Dojedziesz tu po dość dobrej jakości asfaltach, licznymi drogami leśnymi oraz pociągiem turystyczny linii Hajnówka-Topiło. (UWAGA! Bilety do nabycia na stacji startowej w Hajnówce. Jazda trwa godzinę w jedną stronę, potem jest godzina do wykorzystania w Topile i godzinny powrót. Szczegóły w zewnętrznym linku). 

Co robić w miejscowości Topiło i jego okolicach?

PRZYJECHAĆ TU KOLEJKĄ WĄSKOTOROWĄ Z HAJNÓWKI. ALBO PRZYNAJMNIEJ SOBIE DO NIEJ WSIĄŚĆ.

Topiło to dobre miejsce do zatrzymania w trakcie wędrówki lub przejażdżki rowerowej po okolicznych zakamarkach, jakie w swoim zanadrzu ma Puszcza Białowieska.

Święte Źródło Krynoczka – mała Jerozolima prawosławnych

Lubimy cicho, spokojnie i niespiesznie. To już wiecie. Zapytaliśmy lokalnej ludności, gdzie odleźć miejsce związane z prawosławiem, z dala od miasta i najlepiej w cieniu (bo żar z nieba lał się niesamowity tego dnia). Wskazano nam Krynoczkę.

Ludzie od wieków czczą Święte Źródło, tu doświadczają uzdrowienia. Mnisi znaleźli tu schronienie w ucieczce przed Tatarami w XIIIw., zaś w połowie XIXw. w Krynoczce powstała cerkiew.

CERKIEW PW. ŚW. BRACI MACHABEUSZÓW, ICH MATKI SALOMEI I NAUCZYCIELA ELZEARA. ZNAMIENITY PRZYKŁAD DREWNIANEJ ARCHITEKTURY CERKIEWNEJ. STĄD JUŻ KILKA KROKÓW DO ŹRÓDŁA.

Ścieżki spacerowe Puszczy Białowieskiej – z dala od tłumów

Więc jeśli szukasz miejsc, gdzie podczas kilkugodzinnego spaceru nie spotkasz nikogo, za kierunek obierz okolice wsi Werstok i eksploruj każdą możliwą ścieżkę leśną i polną. Nie licząc upływającego czasu. Bez spiny. Bez celu.

BO TU ŻADEN SAMOCHÓD NIE PRZESZKODZI W BIEGU DO METY.

To jak? Czy ktoś widział, czy żubry ziewają? 

Puszcza Białowieska to dom żubrów. Mieliśmy nadzieję, ustrzelić wzrokiem (i obiektywem) choć jedno stadko na łąkach ścielących się w pobliżu miejsca, gdzie nocowaliśmy (polecajka w dalszej części). Niestety nie było nam to dane. Nie ta pora roku (najlepiej zimą) i przede wszystkim nie te temperatury (żubry nie są na tyle szalone, by rezygnować z cienia lasu na rzecz patelni na łące, ni o świcie, ni gdy dzień gaśnie). I weź tu wytłumacz płaczącym dzieciom, które przecież przyjechały żubry oglądać. Na szczęście jest takie miejsce, które ratuje rodziców z opresji 🙂

Rezerwat Pokazowy Żubrów w Białowieskim Parku Narodowym

Rezerwat Pokazowy Żubrów zastrzega, że zwierzęta żyją w warunkach półnaturalnych i z tego powodu można ich nie zauważyć schowanych w wysokie trawy. Ścieżki spacerowe dogodne dla wózków dziecięcych i inwalidzkich. Sporo cienia, miejsce do biwakowania i zadaszone ławeczki. Warto zarezerwować minumum godzinę na spacer. My spędziliśmy tu ponad 2,5 godziny, ale zupełnie było nam niespieszno, bo mimo czerwcowej niedzieli ruch turystyczny był znikomy.

I JAK TU NIE ZOBACZYĆ ŻUBRA? WIDAĆ, JAK NA DŁONI. STADKO CO PRAWDA NIE WIELKIE I ROZLENIWIONE PRZEZ UPAŁ, ALE ATRAKCJĘ UZNALIŚMY ZA ZALICZONĄ.

Informacje praktyczne na weekend w Puszczy Białowieskiej

Puszcza Białowieska kojarzy się wyłącznie z Białowieskim Parkiem Narodowym i dwoma miejscowościami: Białowieżą i Hajnówką. O.K. – fajnie to wszystko zobaczyć. BA! Gdy odwiedza się ten rejon Polski po raz pierwszy, to nawet trzeba iść na spacer z przewodnikiem PTTK po Białowieskim PN, zwiedzić miejską strefę parku wraz z zabytkami, czy zajrzeć do cerkwi w Hajnówce (atrakcje polecane przez PTTK). My to wszystko mamy już za sobą, więc teraz wybraliśmy mało popularne atrakcje i nocleg z dala od głównych ośrodków turystycznych.

DREWNIANE SMACZKI ARCHITEKTURY PODLASIA

Gdzie spać?

Werstok – Dobry Dom – to dom zbudowany z naturalnych surowców (słoma, drewno, tynki wapienne). Jest przyjazny alergikom. Gotują tu wegetariańsko – świeżo, domowo i ciekawie, a w kuchni można samemu upichcić jajecznicę ze świeżym kurkami. Pokoje niewielkie, czyste i z balkonami, skąd spodziewaliśmy polować na żubry (no… nie udało się ani razu). Na terenie jest mało miejsca do dziecięcej zabawy (dwa hamaki i jedna huśtawka dla starszaków; niekoszona trawa), ale już za płotem – hulaj dusza! Świerszcze hałasują. Poza tym – głusza zupełna. Goście – pogodnie nastawieni do życia. Gospodyni serdeczna, pomocna i życzliwa.

W Werstoku brak sklepu spożywczego, restauracji, barów. Jest za to niebieska cerkiew, bocianie gniazda, dużo pól i łąk. To dobry punkt wypadowy, bo Puszcza Białowieska otwiera tu do siebie bramy.

Gdzie jeść?

Podczas wycieczki do Topiła, karczma/zajazd Ostatni Grosz jest jedyną deską ratunku. W małych miejscowościach nie znajdziecie nawet spożywczaka. W Hajnówce i Białowieży – restauracji i barów pod dostatkiem.

My tym razem skierowaliśmy swe kroki do znanej z wcześniejszych wyjazdów do Puszczy Białowieskiej – Restauracji Stoczek w Białowieży. Ich kuchnia to poezja. Ja wybrałam barszcz ukraiński, pieczoną doradę na szpinaku i ryżu jaśminowym, a na deser specjalność zakładu – ciasto Marcinek. Elegancko, niespiesznie, komfortowo. Miejsce dobre na symboliczne pożegnanie z klimatem Puszczy Białowieskiej. P.S. można tu też nocować w drewnianej chacie z piecem kaflowym 🙂

Słowo do słowa

Przemierzając, autem i pieszo, lasy i wioski Puszczy Białowieskiej utwierdzaliśmy się ponownie w jej bezgranicznym pięknie. O tak świeże powietrze jak tu – coraz ciężej w Polsce. A tylu tras dogodnych na rower (nawet szosowy!), bodaj żaden inny obszar leśny w naszym kraju nie posiada. Żyć, nie umierać. Tylko żubra na wypasie zabrakło… Co postanowiliśmy nadrobić podczas najbliższej zimy 🙂

Interesują Cię wpisy, gdzie polska spokojna WIEŚ wiedzie prym? Poczytaj artykuły na moim blogu.

To jak? Kiedy spotykamy się w Puszczy Białowieskiej? 🙂

blank
Czy żubry ziewają? Puszcza Białowieska na weekend z dziećmi z dala od tłumów

2 komentarze

  • Hej. Widzę że sporo podróżujecie. Może na rower?
    Pociągiem do Dęblina – straszna to frajda dla dzieciaków! Potem niebieskim szlakiem na południe, w stronę Puław. Tam odpoczynek w Parku Czartoryskich i dalej w dół mapy – wąwozami lessowymi (może być mokro!) do Kazimierza Dolnego. Kazimierz, jaki jest, każdy widzi. Następnie prom na drugą stronę Wisły i powrót bezpiecznymi, lokalnymi drogami do Dęblina. Świetna sprawa.
    😉

    • dzięki za podpowiedź 🙂 dokładnie na takiej wycieczce rowerami byłam kilka lat temu z kolegą 🙂 nie udało nam się przebyć żadnego wąwozu ze względu na lepkość terenu, ale potem szybko wykąpaliśmy rowery w Wiśle. Po sprawnym zwiedzeniu Kazimierza, znaleźliśmy jeszcze czas na zwiedzanie Zamku w Janowcu, który podobał nam się 100-kroć bardziej niż wszystkie atrakcje Kazimierza razem wzięte i powrót tak, jak piszesz. Super sprawa! pozdrawiam ciepło 🙂

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.