„Cud rodzicielstwa” – wielka idea w praktyce + NIESPODZIANKA

Co się stanie, gdy naprawdę zaufasz swojemu dziecku?

blank
„Cud rodzicielstwa”, Shai Orr, Wydawnictwo Natuli, 2020

Książka „Cud rodzicielstwa” trafiła w moje ręce w konsekwencji ciągłych poszukiwań literatury, która wspomoże mnie i mojego Męża w drodze, na której obecnie jesteśmy. Drodze tej na imię „rodzicielstwo” i okazało się ono dla nas obydwojga najbardziej karkołomnym zadaniem, które do tej pory postawiło przed nami życie. Wielkim znakiem zapytania i ciągłą łamigłówką jest bowiem dla nas nasze pierwsze dziecko, mające taki charakter i usposobienie, które spędza sen z powiek…

Nieudane poszukiwania

Wiele wieczorów poświęciłam na czytanie poradników rodzicielskich. Jedne lepsze, inne – gorsze. Amerykańskie – jak dla mnie – odpadają w przedbiegach, gdyż nie wnoszą konstruktywnej wiedzy. Niemieckie – są dość dobrze, aczkolwiek bariera językowa nie pozwala mi rozgościć się w tej literaturze na dobre. Polska literatura w tej tematyce nadal się rozrasta i od kilku lat można już wyszukać prawdziwe perełki, pełne pomocnych wskazówek dla „raczkujących” rodziców (takimi bowiem jesteśmy, mając „na stanie” 3,5-latka i 1,5-roczniaka).

Nie mniej jednak, każda z tego typu książek wprowadza mnie w kompleks bycia niedostatecznie dobrą mamą dla naszych dzieci. Ile wieczorów przepłakałam, a nocy spędziłam z szerokootwartymi oczami, myśląc, myśląc i nie mogąc wymyślić, jak postępować z naszym synkiem, aby nie zabijając radości życia w nim, a jednocześnie sprawić, abyśmy my (jako rodzice), mogli odetchnąć nieco od jego ciągłych jęków, płaczu i niezadowolenia. Gotowe rady z przeczytanych poradników nie sprawdzały nam się. Nie wiedzieć czemu. Może są marnej jakości. Może źle je stosujemy. Kto wie…

I w końcu stało się

Odkryłam. Znalazłam. Przeczytałam raz, potem drugi i trzeci. Strona po stronie. Zatrzymując się, wracając, notując. Dziwiąc się i otwierając szeroko oczy. Rozmyślając i „trawiąc” słowo. Tak się tę książkę czyta. Nie „leci się” bez pamięci, strona po stronie. Nie jest to bowiem ani zabawny poradnik, ani dobra beletrystyka. Jest to książka trudna. I jeśli zdecydujesz się ją czytać – musisz to wiedzieć.

Poczułam się, jakbym wróciła do nauki na studiach, do przedmiotów psychologicznych, gdzie czytaliśmy dzieła i wykładnie znanych filozofów. Wielkich tego świata. Którzy wieki temu zauważyli i nazwali prawdy do dziś aktualne. 

To jest ten typ książki i o tym ona traktuje. O pierwotnych potrzebach ludzkich, dzięki którym na świecie wciąż rodzi się i żyje miłość. Tak rodzi się cud rodzicielstwa, zdefiniowany i opisany w książce o tym samym tytule. A więc:

„Cud rodzicielstwa”, Shai Orr, Wydawnictwo Natuli, rok 2020

Shai Orr jest terapeutą. Mieszka w Izraelu. Pisze książki, a jego „Miraculous Parentig” została przetłumaczona na wiele języków i cieszy się uznaniem wśród rodziców z całego świata. W Polsce ukazała się nakładem Wydawnictwa Natuli i jest to pierwsza publikacja Shaia w naszym kraju.

Autor zaprasza rodziców do uważnego przyjrzenia się rodzicielstwu naszych rodziców, bo to odcisnęło w nas, współczesnych rodzicach, ślad. Nauczyło nas tego co dobre i wartościowe. Dało wzory i wskazało ścieżkę życiową, kształtując podstawy człowieczeństwa oraz to, jak odnajdujemy się w społeczeństwie. Niestety wniosło też nawyki i zachowania, które negatywnie wpływają na sposób, w jaki odnosimy się do siebie samych oraz przenosimy go na domowników, szczególnie zaś na dzieci.

Shai Orr apeluje o wsłuchanie się w siebie i w istotę swojego jestestwa. Do czerpania z wewnętrznego źródła, które obfituje w moc i wolność. Do odrzucenia ciężarów, które nas przytłaczają i komplikują życie. A wszystko po to, by zobaczyć nieograniczone pokłady miłości, tkwiące we wnętrzu każdego człowieka. Zapominamy o tym w toku uspołeczniania, przejęcia „dorosłych” obowiązków, zdobywania pracy, kredytów, niepowodzeń zawodowych. Na szczęście w życiu dorosłych ludzi pojawiają się istoty, które są posłańcami miłości, radości, beztroski, wolności i szczęścia. Są to dzieci, które przychodzą na świat po to, aby przypomnieć o jego pięknie. O pierwotnych potrzebach (i za razem prośbach), które niezbędne są do zdrowego funkcjonowania naszego umysłu i ciała. O tym, po co i do czego zostaliśmy stworzeni.

I tu dochodzimy do punktu, mówiącego, po co powstała książka „Cud rodzicielstwa”. Do jej założeń, które autor, z bezgraniczną troską o czytających ją rodziców, pragnie przekazać. 

Co się stanie, gdy naprawdę zaufasz swojemu dziecku?

Rodzicielstwo może być najbardziej poruszającą i ekscytującą rzeczą w naszym życiu, nie tylko dlatego, że jest to najprostszy i najgłębszy sposób wyrażenia tego, kim jesteśmy, oraz naszej mądrości, twórczości, inspiracji i radości życia, lecz także dzięki temu, że jako rodzice możemy własnoręcznie ulepić i uformować rzeczywistość, w której żyjemy, stworzyć nowy świat, jakbyśmy w istocie odkryli nowy lek czy ocalili lasy deszczowe, tylko bez ogromnych nakładów finansowych, bez udziału w demonstracjach, właściwie prawie bez wychodzenia z domu.

Shai Orr, „Cud rodzicielstwa”

Shai Orr wskazuje siedem podstawowych próśb, jakie nasze dzieci kierują do nas – rodziców – przypominając stale o pierwotnym kontrakcie, jaki z nimi zawarliśmy w momencie przyjścia na świat (a nawet w trakcie poczęcia). Są one esencją relacji rodzic-dziecko. Przez ich stałą obecność na każdym etapie rodzicielstwa i dzieciństwa, powinniśmy dobrze nauczyć się je odczytywać, aby móc żyć w zgodzie z nimi. Te siedem próśb to swoiste klucze do słuchania naszych dzieci i nas samych. W książce „Cud rodzicielstwa” wyrażone są one pięknymi słowami, skierowanymi od dziecka prosto do rodziców (do tego dochodzą przepiękne grafiki). Jeśli otworzymy się na słuchanie dzieci, zatrzymanie w danej chwili i dostrzeganie tego, o czym chcą nam przypomnieć, wówczas zagłębiamy się w wychodzenie na przeciw zaspokajaniu fundamentalnych potrzeb ludzkich.

Shai Orr nie obiecuje, że będzie łatwo

Sam jest ojcem i wie, jak często codzienna gonitwa i jego nabyte doświadczenia i przeżycia, odciągają go od „bycia”. Pokazuje, że nawet jeśli nie spełnimy wszystkich prósb dziecka, ale zatrzymamy się w pędzie i wysłuchamy go, to w tym momencie także zbliżamy się do cudu, jakim jest rodzicielstwo. 

W książce opisane są liczne przykłady rodziców, mających trudności z zachowaniem swoich dzieci. Zrezygnowanych dorosłych, przytłoczonych obowiązkiem rodzicielskim, który to zdaje się być jednym z wielu zadań do zrealizowania w życiu, tuż obok rozwoju kariery oraz pasji. Shai Orr pokazuje pozytywną przemianę, jaka dzieje się w tych rodzicach, gdy zdecydują się wysłuchać dziecka i wejść na drogę pierwotnych próśb, o jakie ono prosi. Są to historie krzepiące serce, dające światło w tunelu dla problemów, z którymi wielu rodziców boryka się na codzień, zadręczając się, że nie są „dobrą matką” czy „dobrym ojcem”.

Autor pokazuje proces, który dokonuje się w dziecku, kiedy jego prośby, a póżniej – żądania, nie zostaną wysłuchane. To tknęło mnie najbardziej, bo chcę zapobiec skostnieniu duszy moich dzieci. Chcę, aby miały szczęśliwe dzieciństwo, by kroczyły w nim z pewnymi swej wartości rodzicami, a następnie wyrosły na dorosłych pełnych dobra, wolności i miłości. 

blank
„CUD RODZICIELSTWA”, SHAI ORR, WYDAWNICTWO NATULI, 2020

I powiedzcie mi, jak to jest?

„Wpada” człowiek na polski rynek literacki i sieje taki zamęt? 🙂 Ludzie zachwyceni książką, biorą z niej lekcję bycia lepszym rodzicem i bardziej uważnym człowiekiem. I patrzy Shai Orr z okładki na czytelnika… hipnotyzuje swoim magicznym spojrzeniem, pełnym ciepła, szacunku, zrozumienia. I już wiesz, że jesteś tu, gdzie trzeba. I już wiesz, co robić, by było lepiej. By było dobrze. Szczęśliwiej, spokojniej i radośniej. Shai Orr – dzięki Ci wielkie za „Cud rodzicielstwa”. Za to, że napełniasz wiarą, że w każdym z nas kryją się pokłady wszechoganiającej miłości, która eksploduje na rodzicielskie życie i „zaleje” pozytywem nasze dzieci. Wystarczy być, słuchać i reagować.

Obiecana NIESPODZIANKA to… na hasło: „rokporoku” otrzymacie 15% rabatu na książkę „Cud rodzicielstwa”. Można ją zakupić na oficjalnej stronie internetowej Wydawnictwa Natuli – bezpośredni link. Kod podaje się przy składaniu zamówienia.

„Wchodzicie” w to? 🙂 Komentarze piszcie, inspirujcie innych i nas 🙂 Dajcie znać, jak Wam się podobało! 🙂

W naszej blogowej zakładce MAMA znajdziesz zawsze coś ku pokrzepieniu serc. Zaparz herbatkę i rozgość się.

blank
„CUD RODZICIELSTWA”, SHAI ORR, WYDAWNICTWO NATULI, 2020

3 komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.