Co na plażę dla dzieci? Czyli co zabrać, gdy nie chcesz dużo dźwigać

Wybierasz się nad morze i nie wiesz, co spakować do plecaka, torby i wózka? Po raz kolejny poległaś pod ciężarem klamotów? Masz wrażenie, że niesiesz wszystko sama, a i tak wszystkich rzeczy używają dzieci? Z wpisu dowiesz się, co zabrać na plażę dla dzieci: ubrania, zabawki, akcesoria.

blank
Co zabrać na plażę dla dzieci?

Wpis powstaje na podstawie naszych rodzinnych doświadczeń z kilku pobytów nad Morzem Bałtyckim z dziećmi w sezonie letnim i głowienia się: co na plażę dla dzieci? Jestem przekonana, że przyda Ci się on również, gdy jedziesz nad morze do Włoch, Bułgarii czy na Majorkę. Są bowiem zasady i rzeczy, które… no wiesz… must have… a inne można odpuścić i nic się nie stanie!

Co zabrać na plażę dla dzieci?

Rzeczy jest bez liku, ale abyś nie czuła się jak wielbłąd, zabierz absolutne minimum. I tylko sprawdzone, by nie nosić bez sensu. Wymieniam ubrania, akcesoria i zabawki potrzebne, by iść na plażę z dziećmi. Rozgość się z kawką 🙂

Jakie ubrania dla dzieci zabrać na plażę?

1) Jaki strój kąpielowy dla dziecka wybrać?

Ma się maluchowi podobać, a Ty musisz czuć, że jest zrobiony z tkanin bezpiecznych dla dziecka, a ponadto, że… chroni go przed szkodliwymi promieniami UV! Ściema marketingowa czy cud mniemany? W dwa sezony wakacyjne sprawdziliśmy działanie strojów kąpielowych od Reima i potwierdzamy –> ochrona UV50+ działa! Zobacz wpisy Bałtyk 2021 oraz Bałtyk 2020, a także nad Jeziorem Kujno oraz nad Bugiem 🙂

Kombinezony są uszyte z komfortowych materiałów i mają krój, który nie krępuje swobodnej zabawy maluchów. Rękawki, nogawki oraz zabudowane plecy chronią newralgiczne partie ciała dzieci i pozwalają im przez wiele godzin cieszyć się nieskrępowanym szaleństwem na plaży.

W tym roku mieliśmy także same kąpielówki dziecięce od Reima, które syn nosił w pochmurne dni albo w zestawieniu z koszulką z wełny merino.

blank
Jaki strój kąpielowy dla dziecka wybrać?
2) Koszulka z wełny merynosów na plażę? TAK!

W wełnie merynosów zakochałam się już przeszło 3 lata temu. I we właściwościach wełny merino, i w samych koszulkach od polskiej marki Paterns. Wełna z merynosów reguluje komfort termiczny ciała. Tak samo świetnie chroni przed zimnem, jak i przed przegrzaniem. A dodatkowo – merino wool posiada filtr UPF w wysokości minimum 50. Gwarantuje to całkowitą ochronę przeciwsłoneczną nawet dla małych dzieci oraz osób o bardzo jasnej karnacji i wrażliwej skórze! Merino schnie w 10 minut, także nawet zamoczenie wodą morską to nie problem.

Nasze dzieciaki śmigają po plaży w T-shirtach od Paterns z krótkimi rękawami oraz z długimi rękawami. I wiecie co… taka koszulka trochę kosztuje… Gdy pierwszy raz wydawałam te około 150 zł na T-shirt dla dziecka, to prawie mi serce stanęło. ALE inwestycja się zwraca. Bo Basia chodzi w bluzkach po Stasiu, które są niezniszczone, mimo że mamy je ze sobą zawsze i wszędzie. Pierzemy, nosimy, pierzemy, nosimy… i tak dalej.

P.S. Także ja i mój Mąż na plażę przywdziewamy merino. Taki zestaw: damski T-shirt z krótkim rękawem plus sweter 100% merino (ja mam w kolorze bzu) to doskonały zestaw, w którym spokojnie „oblecisz” 3-4 dni na plaży 🙂 Bo merino samooczyszcza się i nie kumuluje nieprzyjemnych zapachów – wystarczy w nocy ją wywietrzyć i rano masz świeżutką odzież! 🙂

3) Dobry softshsell dla dziecka na plażę obowiązkowo!
blank
Dobry softshsell dla dziecka na plażę obowiązkowo! BASIA W KURTCE Z ODPINANYMI RĘKAWAMI CAMARO S OD ELEMENO. Staś w kurtce softshellowej vantti od reima.

Softshell nad polskie morze musi być. Bo nawet w sierpniu zawiewa tak, że mało łba nie urwie, a i deszcz pokropi. Jako mama dwójki małych eksploratorów od 4 lat ufam w niezawodność kurtki softshellowej Vantti od Reima.

W tym roku postawiłam też na wspieranie rozwoju polskich marek i dla córki wybrałam kurtkę z odpinanymi rękawami Camaro S – od Elemeno. Odpinane rękawki to absolutny hit na plażowanie z dzieckiem. Zimny wiatr + zmoczone rękawy + Twoja bezradność, gdy nie masz kolejnej kurtki. Znasz to? No właśnie. A tu: migiem odsuwasz rękawy –> Camaro S dalej zapewnia dziecku osłonę pleców i ramion przed zimnem –> a Ty spokojnie czytasz ulubioną książkę. Bezcenne. Prawda?

O tym, że Camaro S to fajny, polski produkt, pisałam w artykule dla rodziców, którzy wybierają się po raz pierwszy w góry z dziećmi. Elemeno na swoim blogu pisze o tym, dlaczego warto inwestować w dobre jakościowo ubrania dla dzieci. Wpadnijcie tam i poczytajcie 🙂

4) Kamizelka na plażę dla dziecka

Basia miała kamizelkę, która powstała po odpięciu z rękawów Camaro S od Elemeno. Stasiowi kupiłam bezrękawnik – w Decathlonie kamizelkę turystyczną MH500. Fajna, bo lekka i ciepła. Traf chciał, że upodobała ją sobie Basia i mimo, że rozmiar za duża, to córeczka tak bardzo ją polubiła, że… Stasiek ani razu jej nie używał 🙂 Znasz to? 🙂

blank
Kamizelka na plażę dla dziecka quechua od decathlon
5) Czapka przeciwsłoneczna i czapka na zimne dni – obie potrzebne na plażę dla dziecka

Czapka przeciwsłoneczna może dodatkowo chronić przed szkodliwymi promieniami UV oraz pozostawiać głowę dziecka suchą nawet w upalne dni. Ja na ten sezon zdecydowałam się na zakup kapelusza dla córki, a dla syna kupiłam czapkę z daszkiem. Obie z serii: odzież z filtrem UV Reima (nie linkuję bezpośrednio, bo obecnie nie znajduje mi tych produktów w sklepie, ale kapelusz zobaczysz na zdjęciu poniżej, a czapkę z daszkiem – na początku wpisu, z kostiumem kąpielowym w pomarańcze).

blank
Czapka przeciwsłoneczna z uv50+ od reima.

Czapka na zimne powiewy i na deszczowe dni, które – wiadomix – były, są i będą nawet w sezonie letnim (!!!) nad Morzem Bałtyckim to czapka 100% merino od Paterns. Zobaczysz ją na zdjęciu trochę wyżej, w zestawieniu z thermo shellem od Elemeno.

Jakie akcesoria dla dzieci zabrać na plażę?

1) Namiot – zbędny balast czy potrzebna rzecz?

Przy pakowaniu bagaży Mąż się zapierał, że nie weźmie, bo nigdy wcześniej namiot plażowy nam się nie sprawdził. Nalegałam. Dopchnął jakoś kolanem. I to było jedno z najlepszych rozwiązań. Budka kempingowa 2 Seconds XL z Decathlonu uratowała nas przed krótkimi deszczami. Dzięki temu nie musieliśmy zmykać z plaży, gdy pojawiały się ciemne chmury. A nachodziły one w tym roku wyjątkowo często i z powodzeniem odstraszały innych plażowiczów. Budka służyła też jako przebieralnia i magazyn na wszystko. Była schronieniem przed upalnym słońcem i… niesamowitą atrakcją dla dzieci do bawienia się w a-ku-ku.

Bez tego ani rusz za rok! – powiedział Mąż mój niejednokrotnie podczas naszego dwutygodniowego wywczasu w Helu 🙂

2) Ręcznik szybkoschnący dla dziecka na plażę

Bawełniane ręczniki na plażę są już passe. Bo ciężkie, długo schną i potrafią zaśmiardnąć, jak tylko zapomnisz ich wyciągąć z plecaka po powrocie na kwaterę. Elemeno ma w swojej ofercie kolorowy ręcznik szybkoschnący dla dzieci, który jest i ręcznikiem, i grą planszową 2w1. Mięciutki. Nasze dzieci uwielbiały się nim owijać, patrzeć w dal i śpiewać nadmorskie piosenki. Oraz siedzieć w „liskach” i suszyć ciałko po kąpielach 🙂 Ręcznik do złożeniu zajmuje tak minimalną ilość miejsca, że byłam w szoku.

3) Koc czy pled? Byle duże i lekkie!

Od kilku lat, bez przerwy piorę i zabieram na wyjścia do lasu, na działkę, na plażę. Pled turystyczny 170×210 z Decathlonu. Składa się bajecznie, łatwo zaprać miejscowe plamy, schnie szybko i wystarcza do piknikowania dla 4 osób. Mata służy nie tylko do siedzenia 🙂

blank
pled turystyczny z decathlonu
4) Mały plecak dziecięcy

Lekki a pojemny. Z ulubionymi zwierzakami (a nie ciągle w Psi Patrol i Supermana!). Z zapięciem na piersi, aby nie zsuwał się z kurteczki. Zmieści bidon, odzież na zmianę, książeczkę, foremki do babek z piasku. Podwójnie zaufaliśmy firmie Trixie: Basia ma plecak koala, a Staś plecak słoń. Oba zakupione w sklepie Dobre Liski, bo tam lubimy najbardziej 🙂

Jakie zabawki dla dzieci zabrać na plażę?

My bierzemy niewiele. Łopata, grabie, wiaderko. Koparki dwie i kilka foremek do piasku. Do tego nowa książka. I tyle wystarcza. Bo jesteśmy my – rodzice – i oprócz kąpieli w Bałtyku lubimy także z naszymi dziećmi pohasać po plaży. Wyśmiać się za wszystkie czasy. Solidnie wytarzać się w piachu, stoczyć z wydmy i biegać na golasa po pustej plaży… tylko…

… ciiiii, o tym nikomu nie mów!

Lepiej zajrzyj na mój nadmorski wpis z Helu, gdzie podpowiadam, jak unikać dzikich tłumów w sezonie nad Bałtykiem. KLIK – KLIK.

Wpis, który właśnie czytasz, to zbiór moich doświadczeń z ostatnich 4 lat życia z dziećmi. Było trochę wtop zakupowych, rozczarowań oraz rezygnacji z poszczególnych rzeczy plażowych.

Tu dzielę się z Tobą moimi najlepszymi praktykami dotyczącymi tego, co zabrać na plażę dla dzieci. Mam nadzieję, że wskazówki okażą się dla Ciebie pomocne.

Daj znać w komentarzu, jakie Ty masz triki na dobre plażowanie. Też chcę się od Ciebie czegoś nauczyć 🙂

Pozdrawiam, Ewa

blank
Co zabrać na plażę dla dzieci?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.