Rzeka Bug kręci meandry i nas kręci

Lato kojarzy się z wodą, pluskaniem, kąpaniem, chlapaniem. Woda to orzeźwienie i ukojenie. Zbiorniki wodne dają ochłodę w upalny dzień. No to hop – do rzeki!

blank

Rzeka Bug urzeka… Na kilkudniowy urlop wybraliśmy krainę Bugu nieprzypadkowo. Wiele się mówi w mediach o dzikości tej rzeki i ginącej przyrodzie. My zaś zaplanowaliśmy się przekonać, czy meandry, które kręci rzeka, zakręcą też nas. Także nakręciliśmy je (latając dronem) i… teraz chcemy nakręcić Was do zajrzenia w ten niezwykle ciekawy krajobrazowo rejon Polski.

Ciekawostkę dla siebie znajdzie każdy

Mowa tu o Dolinie Środkowego Bugu (Obszar Natura 2000, położony na równinach Polesia Podlaskiego i Polesia Wołyńskiego, między miejscowościami: Gołębie i Terespol). Rzeka Bug płynie tu głęboko wyciętym korytem, tworzy liczne starorzecza, meandry oraz wysokie na kilka metrów skarpy brzegowe. Rzeka i przyległe do niej łąki stanowią siedlisko dla ogromnej ilości ptaków, z których dziewięć gatunków wpisanych jest do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt (rejestr zagrożonych gatunków zwierząt na terenie Polski). Formy ochrony krajobrazu to m.in. Chełmski Obszar Chronionego Krajobrazu oraz Sobiborski Park Krajobrazowy (ciągnące się kilometrami czyste lasy, zachęcające do wędrówek, wycieczek rowerowych, jazdy konnej, biegania). Rzeka Bug to znakomita arteria wodna dla kajakarzy, latem możliwa jest też organizacja spływu tratwami. Przyległe tereny obfitują w ciekawostki architektury, z których przytoczę tylko kilka, lecz zaręczam, że miłośnicy poznawania historii z pewnością znajdą coś dla siebie: Sanktuarium Matki Boskiej Kodeńskiej, pozostałość minaretów tatarskich w Studziance i Lebiedziewie, stadnina koni w Janowie. Źródło: http://ine.eko.org.pl/

Lato? No to: hop do wody!

Bogactwo rzeki Bug i jej okoliczne tereny oglądaliśmy głównie w okolicach miejscowości Wola Uhruska. Spacerowaliśmy, prędkim tempem, narzuconym przez zjadające nas komary. Lataliśmy dronem w miejsca, gdzie dojść nie dało rady, bo gęstwina była wielka i… dostępna tylko na wędkarzy albo osób bez tak małych dzieci. Wreszcie – kąpaliśmy się w starorzeczu rzeki Bug w Woli Uhruskiej. Jest tam wydzielone przepiękne, strzeżone przez ratowników wodnych, kąpielisko „Pompka”. Nieduże, nad którym przebywają głównie mieszkańcy tejże miejscowości oraz nieliczni turyści. (Zajechaliśmy także do Okuninki nad osławione Jezioro Białe, by zaznać jego uroku, ale bardzo szybko pożegnaliśmy tę miejscowość, gdyż spędom turystów i szalonym tłumom stanowczo mówimy „nie!”.)

Kąpielisko „Pompka” to zielony teren z niedużą, czystą plażą, pomostem, boiskiem do siatkówki oraz wypożyczalnią kajaków. Spędzaliśmy tam większość dni, bo dzieci nasze uwielbiają się pluskać w wodzie, a my także lubimy sobie dobrze popływać. To miejsce stało się więc szybko dla nas idealnym na letni wypoczynek. Woda czysta, ciepła i spokojna, w rejonie kąpieliska strzeżonego głęboka na około 3,5 metra. Przechadzające się po łące bociany i cykające świerszcze robiły atmosferę lata, a roztaczająca się aż po horyzont zieleń nad zieleniami, kojąco wpływała na nasze oczy, duszę i serca. A rzeka Bug pięknie meandruje. Powoli i spokojnie, ale jednak zdradliwie. Piękna, a bardzo niebezpieczna rzeka. Dzika, nieuregulowana i nieprzewidywalna. O tym trzeba pamiętać w każdej minucie. Chapeau bas dla przyrody

Kąpielisko „pompka” i meandry bugu

Siedlisko doskonałe

Gdziekolwiek kierujemy swe wakacyjne/weekendowe kroki, zawsze staramy się znaleźć wyjątkowe zakwaterowanie. Z duszą. Stworzone z miłością i dbałością o detale. Takie, które pozostanie nam w pamięci ze względu na swoją wyjątkowość i niepowtarzalność. Zawsze zaś – blisko natury. Tam, gdzie tradycja łączy się z nowoczesnością. Czyste i zadbane. Najlepiej też z pysznym, zdrowym jedzeniem. Tam, gdzie będziemy się czuli dla gospodarzy ważni i tam gdzie za nasze serce, dadzą nam swoje serce.

Tym razem nasze serca skradło i opanowało bez reszty Siedlisko Sobibór w miejscowości Sobibór. Już podczas zamawiania pobytu wiedziałam, że trafimy we właściwe ręce. To się po prostu czuje podczas rezerwacji 🙂

Siedlisko Sobibór „Celebruj życie, smakuj naturę”

To motto tego miejsca. I tak tam jest, daję słowo! Znaleźliśmy tu wszystko, czego zawsze szukamy.  Ogromny, zielony teren, na którym luźno porozrzucane są drewniane domy i domki, daje dużo swobody i niezależności w poruszaniu się. Gwarantuje pełen komfort gościom poprzez swoją intymność i sposób zagospodarowania terenu. 

Mieszkaliśmy w prawie 100-letnim domu z bali, w dużym pokoju dla rodziny z dziećmi. Już sama możliwość spania w takim domu była niesamowicie emocjonująca, a każde wejście na drewniany ganek, było jak cofnięcie się w czasie. To co dla nas niezwykle istotne, to aby łazienka miała okno oraz nie posiadała huczącego wentylatora, bo inaczej nasze dzieciaki wzbraniają się przed wejściem do niej. Trafiliśmy bezbłędnie.

Jedzenie… pieściło nasze podniebienia. Świeże i urozmaicone śniadania (polubiłam pasztet z selera oraz po raz pierwszy w życiu jadłam tak pyszną granolę i wyjątkowy hummus!), sute obiadokolacje, pełne surówek i sałat. Mniam! Konsumowaliśmy wszyscy długo i w spokoju, siedząc w nowoczesnej stodole, gdzie ciepło drewna miesza się z chłodem betonu. 

Dzieci hasały do woli po ogromnym terenie. Odnalazły piaskownicę i ogromną huśtawkę, wiszącą na drzewie. Przyglądały się tutejszej parze bocianów, dbającej o młode. Długo huśtały się w hamakach. Staś woził Basię na drewnianym wózeczku. Chodziliśmy na spacery po samym Siedlisku oraz na pola, które roztaczają się za nim. Anielski spokój i kipiąca zieleń przyrody, przeplata się tu latem ze złotem skoszonych łanów zbóż.

Tak… całe siedlisko przypomina sielskie życie na dawnej polskiej wsi. Czas płynie tu jakby wolniej. Wszystko ma swój sens i rytm. Tak też poczuliśmy się i my. Zrelaksowani, niespiesznie cieszący się daną chwilą, radośni, zadowoleni i… nieskorzy do wyjazdu. Było nam tak dobrze, że chcieliśmy wydłużyć swój pobyt w Siedlisku Sobibór, jednak nie udało się to ze względu na pełne obłożenie wszystkich miejsc kwaterunkowych. Cóż się dziwić? Kto by nie chciał przespać się w domku na drzewach lub w nowoczesnej stodole… 

Siedlisko Sobibór – określamy doskonałym miejscem na wypoczynek z dziećmi (osoby bez dzieci także znajdą tam spokój) i zapewne tam wrócimy. Znaleźliśmy tam naturę i styl życia, jaki sami prowadzimy i w jaki się wpisujemy wszystkimi naszymi ośmioma rączkami 🙂

Tędy dostaniecie się na stronę internetową Siedliska Sobibór: https://siedliskosobibor.pl/pl/

Siedlisko sobibór

Siedlisko Naturalnie

Chcąc „zabrać” trochę Siedliska Sobibór ze sobą na Mazowsze, sprezentowaliśmy sobie kilka produktów, które są ręcznie wyrabiane na miejscu: świecę rzepakową o zapachu lawendy, peeling do ust czarna porzeczka z wanilią, dezodorant miętowy i cytrynówkę. Siedlisko Naturalnie używa do swojej produkcji wyłącznie naturalnych składników. Ich produkty są (w zależności od rodzaju produktu): pachnące, pyszne, aromatyczne, skuteczne, bez chemii i ulepszaczy. Powoli testujemy każdy z naszych suwenirów i „wchodzimy w to” 🙂 O pierwszym naszym teście możesz przeczytać na blogu w tym miejscu 🙂

Serdecznie polecamy urlop długi i weekendowy w okolicach Sobiboru i nad rzeką Bug. Nadbużańska przyroda wyciąga tu do człowieka ręce na każdym kroku.

A jadąc do tej pięknej krainy, zahaczyliśmy o pole lawendy pod Chełmem – Lavendel Natur Haus. Przeczytaj o tym tu.

A jadąc do tej pięknej krainy, zahaczyliśmy o pole lawendy pod Chełmem – Lavendel Natur Haus

O tym, jak bardzo i za co polubiliśmy województwo lubelskie dowiesz się również z naszego wpisu o pobycie w Łąkach koło Nałęczowa. Kliknij tu a przeniesiesz się do Polskiej Toskanii.

1 komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.